Proces – opracowanie (geneza, czas i miejsce akcji, motywy)

Geneza

Kafka zaczął pisać powieść w 1914 roku. Praca twórcza szła opornie i przysparzała pisarzowi wielu kłopotów. Pierwotnie „Proces” miał być krótkim opowiadaniem, jednak po pierwszej fazie pracy nad utworem - po sześciu miesiącach, od grudnia 1914 roku, Kafka podjął decyzję, iż powstanie powieść.

W 1915 roku autor postanowił przerwać pracę nad tekstem. „Proces” ukazał się dopiero po śmierci autora i wyraźnie wbrew jego woli. Powieść została wydana w 1925 roku dzięki staraniom Maksa Broda – przyjaciela pisarza.  Wcześniej, przed śmiercią autora, przeczytać można było tylko jej fragment. Co ważne, utwór nie został ukończony (autor stworzył pełny pierwszy i ostatni rozdział, później uzupełniał „lukę”).

Czas i miejsce akcji

Kafka zaczął pisać powieść w 1914 roku. Praca twórcza szła opornie i przysparzała pisarzowi wielu kłopotów. Pierwotnie „Proces” miał być krótkim opowiadaniem, jednak po pierwszej fazie pracy nad utworem - po sześciu miesiącach, od grudnia 1914 roku, Kafka podjął decyzję, iż powstanie powieść.

W 1915 roku autor postanowił przerwać pracę nad tekstem. „Proces” ukazał się dopiero po śmierci autora i wyraźnie wbrew jego woli. Powieść została wydana w 1925 roku dzięki staraniom Maksa Broda – przyjaciela pisarza.  Wcześniej, przed śmiercią autora, przeczytać można było tylko jej fragment. Co ważne, utwór nie został ukończony (autor stworzył pełny pierwszy i ostatni rozdział, później uzupełniał „lukę”).

Motywy

Motyw labiryntu

Labiryntem są korytarze sądu, którymi usiłuje poruszać się Józef K. W tym gąszczu zakamarków nie jest to jednak możliwe bez pomocy osób znających teren. Józefowi K. udaje się kilkakrotnie uzyskać taką pomoc do któregoś najniżej w hierarchii stojących urzędników, jednak pomoc ta jest bardzo krótkotrwała. Ta gmatwanina korytarzy znajdujących się dosłownie wszędzie, ich mnogość i mroczność wzmaga tylko niepewność i zagubienie jednostki.

Alegorią labiryntu jest sam proces sądowy. Zawiłe i niejasne procedury, brak dostępu do informacji, tajność powodują, iż jednostka czuje się coraz bardziej stłamszona i bezradna wobec władzy.

Motyw pracy

Józef K. jest człowiekiem samotnym. Cały swój czas i energię wkłada w pracę. Pragnie awansu. Rywalizuje ze swoimi kolegami o względy szefa, który jest dla niego wzorem:

(…) dyrektor banku, którego wysoko cenił K. jako zdolnego pracownika i człowieka godnego zaufania (...)

W pędzie do kariery zagubił swoje człowieczeństwo. Przestał być zdolnym do jakichkolwiek uczuć. Ma kochankę, ale nie jest to związek wykraczający poza stronę fizyczną:

(…) raz w tygodniu odwiedzał K pewną dziewczynę imieniem Elza, która cała noc do późnego ranka była zajęta jako kelnerka w kawiarni, a w dzień przyjmowała wizyty leżąc w łóżku.

Nie ma przyjaciół. Stroni od rodziny. Jedyną wartość i cel życia Józefa K. to awans zawodowy, do późnych godzin wieczornych przesiaduje w biurze.

Motyw samotności

Józef K. żyje samotnie, ponieważ takie życie wybrał. Gardzi tymi, którzy mają niski status społeczny. Zadaje się jedynie z tymi, którzy poprzez swoje stanowisko, władni są coś załatwić, toteż K. staje się coraz bardziej wyalienowany ze społeczeństwa i obcy ludziom, wśród których żyje.

K. stroni od ludzi. Nie utrzymuje kontaktów ze swoją rodziną:

K. na widok wuja nie przestraszył się już tak bardzo, jak przeraziła go niedawna myśl o jego przyjeździe.

Zajęty pracą, której poświęca cały swój czas, zapomina o istnieniu kogokolwiek i czegokolwiek poza nią. Jedna z jego krewnych, w liście do wuja K.,pisze:

Józefa już dawno nie widziałam, ubiegłego tygodnia byłam w banku, ale Józef był tak zajęty, że nie zostałam doń dopuszczona (…)

W finale ta samotność jednostki i gardzenie ludźmi doprowadziły do jej upadku , za którą K. poniósł najwyższą cenę – oddał swoje życie.

Motyw władzy

Wszechobecna, potężna i absolutna władza decyduje o losie jednostki (o jej życiu i śmierci). Jest absolutna i nieomylna w swoich działaniach:

Nasza władza, o ile ją znam (…) nie szuka winy wśród ludności, raczej wina sama przyciąga organy sądowe, które ją ścigają jak mówi ustawa (…) Takie jest prawo. Gdzie więc może tu zajść pomyłka.

Jej prawa są nieograniczone, a jednostka musi się im kategorycznie podporządkowywać.  Działa poza jednostką, która nie ma na nic wpływu:

(…) radzę panu mniej zajmować się nami i tym, co się z panem stanie, natomiast więcej myśleć o sobie. I lepiej nie robić tyle hałasu z tą pańską niewinnością (…)

Motyw śmierci

Motyw śmierci kończy powieść, kiedy to K., zdaje się już być pogodzony ze swoim losem i biernie poddaje się wyrokowi śmierci. Sama egzekucja przypomina zresztą morderstwo.

W finale K. już nie szuka swojej winy:

Jedyne, co teraz mogę zrobić (…) to zachować do końca spokój, rozwagę, rozsądek. Zawsze pragnąłem dwudziestoma rękami naraz chwycić świat (…) Jestem wdzięczny za to, że dano mi na tę drogę tych półniemych, nic nie rozumiejących panów i że mnie samemu pozostawiono, abym powiedział sobie o tym, co nieuchronne.

W chwili śmierci wydaje się , iż K. odnalazł w sobie jednak winę, za którą się wstydzi:

(…) było tak, jak gdyby wstyd miał go przeżyć.

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 2 =
Ostatnio komentowane
Czyli,powiedzenie Polak Węgier dwa bratanki,nie jak się nie odnoszą względem pochodzen...
• 2022-06-16 19:03:58
ekstra
• 2022-06-18 17:12:40
ok
• 2022-06-08 15:52:28
dzięks
• 2022-06-06 19:26:13
Ale proste
• 2022-06-06 14:23:48