Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Kochanowski, O miłości – analiza i interpretacja

Ostatnio komentowane
rww
rr • 2019-12-14 11:15:29
lubie kupcie
kupcia • 2019-12-13 10:31:41
3
21 • 2019-12-12 19:49:22
Jest błąd w treści na samym początku drugiej informacji na temat planet wewnętrznych,...
Xxd • 2019-12-12 18:54:28
Skomentuj tekst
Adam • 2019-12-12 15:03:55
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

O miłości należy do licznego zbiory fraszek Jana Kochanowskiego, tym razem na temat miłości. Jan Kochanowski w wielu utworach nie stronił od podejmowania kwestii relacji mężczyzny i kobiety. Wyrażał je w różnorakich formach poetyckich m.in. odach, epigramatach, dłuższych wypowiedziach poetyckich czy hymnach.

W niniejszym tekście podmiot liryczny nie ujawnia się czytelnikowi wprost, nie znajdziemy tu wypowiedzi w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Intymność utworu polega nie na charakterze wyznania przez konkretną osobę, ale na samej materii – wszak uczucie miłości jest intymne już w samej swojej naturze. O miłości stanowi w zasadzie dwuwers, który zawiera pytanie połączone z refleksją na temat tego, jak bardzo bezradni jesteśmy wobec odruchów serca:

Próżno uciec, próżno się przed miłością schronić,
Bo jako lotny nie ma pieszego dogonić?

Jedyne co z pewnością można orzec o podmiocie lirycznym to fakt, że jest to osoba doświadczona, która ma za sobą problemy związane z uczuciem miłości i na ich podstawie możne snuć swoje rozważania.

Ucieczka przed miłością zostaje przez Kochanowskiego ukazana w żartobliwym tonie – „jak lotny ma dogonić pieszego”. Jest to jednocześnie nawiązanie do starożytnego wyobrażenia miłości, której uosobieniem był bożek Amor, przedstawiany z małymi skrzydełkami, łukiem i strzałami. Taki bożek nie będzie miał problemu z dogonieniem człowieka, poruszającego się piechotą. Ucieczka (również w sensie metaforycznym) nie ma zatem żadnego sensu bo miłość i tak nas dogoni.

 

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 1 =