Na lipę - interpretacja i analiza fraszki

Fraszka „Na lipę” to jeden z wielu utworów Kochanowskiego opiewających uroki wiejskiego życia. W tym przypadku poeta posłużył się liryką inwokacyjną. Podmiotem lirycznym uczynił lipę, która zwraca się do odbiorcy: „Gościu, siądź pod mym liściem”.

Tytułowa lipa to drzewo, jakich wiele, a jednak i w niej dostrzega poeta wyjątkowość i pożyteczność. W jej cieniu miło jest odpoczywać w gorące dni:

(…) Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,/ Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie/ Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie (…).

Właściciel, pod postacią którego możemy domyślać się samego poety, ceni sobie lipę także za jej kwiaty, z których pszczoły robią wyśmienity miód („Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły/ Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły”) oraz za kojący szelest liści ( A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,/ Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie”).

Lipa stanowi część krajobrazu, który autor pragnie ukazać w sielankowej konwencji. Roztacza więc przed odbiorcą cudowną wizję dostatniej i spokojnej krainy:

(…) Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,/ Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają (…).

Owa sielankowa błogość została osiągnięta

Komentarze (0)
Wynik działania 5 + 4 =
Ostatnio komentowane
słabe
kondradek_14 • 2020-11-24 10:12:18
fajne
szenino anino • 2020-11-23 20:48:13
Bardzo przydatne :))
Milka • 2020-11-23 17:28:48
Dobre ale ja tego nie wiedziałem
Szymon • 2020-11-23 14:33:33
fajny
Alek • 2020-11-23 11:13:48