Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Na lipę - interpretacja i analiza fraszki

Ostatnio komentowane
nie.
lubie duże kuasy • 2018-12-12 21:48:51
bok@poltel.tm.pl
goovnoh • 2018-12-12 18:30:30
Prus to jednak straszny grafoman był.
klm • 2018-12-12 17:49:03
hmf
hmv • 2018-12-11 17:56:47
XD
Anonim • 2018-12-11 09:18:57
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Fraszka „Na lipę” to jeden z wielu utworów Kochanowskiego opiewających uroki wiejskiego życia. W tym przypadku poeta posłużył się liryką inwokacyjną. Podmiotem lirycznym uczynił lipę, która zwraca się do odbiorcy: „Gościu, siądź pod mym liściem”.

Tytułowa lipa to drzewo, jakich wiele, a jednak i w niej dostrzega poeta wyjątkowość i pożyteczność. W jej cieniu miło jest odpoczywać w gorące dni:

(…) Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,/ Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie/ Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie (…).

Właściciel, pod postacią którego możemy domyślać się samego poety, ceni sobie lipę także za jej kwiaty, z których pszczoły robią wyśmienity miód („Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły/ Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły”) oraz za kojący szelest liści ( A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,/ Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie”).

Lipa stanowi część krajobrazu, który autor pragnie ukazać w sielankowej konwencji. Roztacza więc przed odbiorcą cudowną wizję dostatniej i spokojnej krainy:

(…) Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,/ Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają (…).

Owa sielankowa błogość została osiągnięta

Polecamy również:

Komentarze (0)
1 + 4 =