Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Hymn św. Franciszka z Asyżu - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
KPK to podstawa prawna jednak nieograniczona do danego kraju dr Arletta Bolesta adwokat ...
Arletta Bolesta • 2019-04-21 08:49:52
karol jest najlepszy
KAROL • 2019-04-15 11:54:08
Ciekawe
Roster • 2019-04-14 13:56:04
Chyba autorowi kontrkultura pomyliła się z kulturą alternatywną. Polecam się doinform...
K2376 • 2019-04-13 13:14:03
szkoda, że nie ma nic na temat ''Tędy i owędy''. :(
młoda_polonistka • 2019-04-13 13:09:56
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Hymn św. Franciszka z Asyżu” pochodzi z tomu „Salve Regina” (1902). Poeta wkłada słowa hymnu w usta świętego Franciszka z Asyżu. Postawa franciszkańska była Kasprowiczowi bardzo bliska – po okresie buntu odnalazł ukojenie w wierze, skupił się na tym, co w życiu piękne i dobre.

Hymn zawiera niemal religijną apoteozę natury: „O bracie mój, księżycu! o siostry me, gwiazdy!/ Świecicie nad mrokami mojej siostry ziemi”. Szczęście polega na umiejętności cieszenia się z małych rzeczy. Tkwi ono w drobiazgach, ludzkiej codzienności. Trzeba tylko umieć je dostrzec.

Postawa franciszkańska to postawa afirmacji i akceptacji życia. Zgoda na cierpienie jako nieodłączny element ludzkiej egzystencji. Kasprowicz rozpoczyna wiersz apostrofą, w której Bóg zostaje nazwany „Rozdawcą cierpienia”. Rozdawanie (dóbr, łask) kojarzy się pozytywnie, zatem obecny tutaj związek frazeologiczny ma oksymoroniczny charakter. Cierpienie można zesłać, spowodować, wywołać – ale się go nie rozdaje. Chyba że potraktuje się je w kategoriach pożądanego daru, rodzaju błogosławieństwa. W ten właśnie sposób postrzega je podmiot liryczny, dziękując Bogu za otrzymane stygmaty.

Dzięki cierpieniu człowiek potrafi dostrzegać i doceniać

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 2 =