Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Andrzej Morsztyn Cuda miłości - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
zajebiste
Bożydar Iwanow • 2018-10-21 17:18:47
Kurde ... raczej nic mi nie pomogło bo mam do szkoły muzycznej dać referat o tym ... ;/
kropka. • 2018-10-21 16:34:07
jesteś gównem dupionym
twoj matka • 2018-10-21 15:34:46
moja teściowa miała raka ( może ma) ...... pozbyła się go na 10 lat ..... i wrócił ...
Gosss • 2018-10-20 09:41:13
Bardzo mi przypadła do gustu Kinga Strzelczyk. Ma fajną muzą i dobrze się zapowiada ht...
olcia • 2018-10-20 07:37:17
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jan Andrzej Morsztyn umieścił utwór „Cuda miłości” w drugiej księdze tomu pt.: „Lutnia”, zawierającej przede wszystkim sonety wzorowane na formie włoskiej, odwołujące się w mniej lub bardziej bezpośredni sposób do twórczości Giambattisty Marina.

Wiersz będący przedmiotem poniższej analizy, uznać można w pewnym sensie za tytułowy dla cyklu tematycznego, jaki wyróżnia się z rozmaitości gatunkowej i treściowej „Lutni” – jednym z pomysłów twórczych Morsztyna było ukazanie za pomocą wyrafinowanego konceptu miłości jako paradoksalnego stanu duszy, w którym niespełnienie i niedosyt grają stale główne role.

Ów koncept ujawnia się już w tytule sonetu i zaskakującej – w odniesieniu do niego – treści. Rozumiejąc tytuł jako zapowiedź wyliczenia „cudów miłości”, odbiorca spodziewałby się raczej listy pozytywnych zjawisk natury duchowej, dostaje zaś nietypowe, bardzo kunsztowne, wyliczenie „frasunków”, jakie owa miłość wywołuje w duszy pierwszoosobowego podmiotu lirycznego:

Karmię frasunkiem miłość i myśleniem,
Myśl zaś pamięcią i pożądliwością,
Żądzę nadzieją karmię i gładkością.
Nadzieję bajką i próżnym błądzeniem (…).

Wyliczenie to zostało zbudowane na zasadzie łańcuszka, w którym każdy negatywny

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 5 =