Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Andrzej Morsztyn Do panny - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
2
2 • 2019-10-14 20:22:25
glupie
noob • 2019-10-14 16:16:49
dziadostwo
lolcwaniak • 2019-10-14 15:08:05
6ir
76ri7 • 2019-10-14 07:50:00
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

W tomie poetyckim „Lutnia” Jan Andrzej Morsztyn zawarł kilka utworów adresowanych „Do panny”. Jednym z nich jest epigramat będący parafrazą wiersza Giambattisty Marina, którego twórczość nierzadko stanowiła inspirację zarówno w sferze tematycznej, formalnej, jak i stylistycznej dla polskiego poety. Włoski wzór ulegał jednak zawsze pod piórem Morsztyna twórczym przeróbkom, które przyczyniły się do przeniesienia tego rodzaju liryki na grunt polski i jej dostosowania do specyficznego stylu autora „Lutni”.

Temat epigramatu „Do panny” stanowi krytyka obojętności dziewczyny, w której podmiot liryczny zdaje się być zakochany. Jak to zwykle u Morsztyna bywa, została ona jednak przeprowadzona w sposób dowcipny i zaskakujący poprzez ujęcie jej w formę konceptu.

Koncept w omawianym utworze realizowany w sonetowym zestawieniu części opisowej wiersza z płynącą z niej refleksją, co narzuca rozbicie utworu na dwie części, nie wyróżnione co prawda graficznie, ale bez trudu rozróżnialne w treści wiersza.

W pierwszych czterech wersach podmiot liryczny opisuje więc domniemaną przez siebie przyczynę obojętności adresatki swojej wypowiedzi:

Na głuche skały, na śnieżyste Tatry,
Których południe nie odkryją

Polecamy również:

  • Do panny (Twarde z wielkim...) - treść wiersza

    Twarde z wielkim żelazo topione kłopotem, Twardy dyament żadnym nie użyty młotem, Twardy dąb wiekiem starym skamieniały, Twarde skały na morskie nie dbające wały: Twardszaś ty, panno, której łzy me nie złamały, Nad żelazo, dyament, twardy dąb i skały. Więcej »

Komentarze (0)
2 + 3 =