Zbrodnia i kara - streszczenie - strona 9

odsłonić. Dodał jeszcze, iż głównemu bohaterowi zostały maksymalnie dwa dni wolności i dlatego powinien przemyśleć swoje postępowanie.

III

Raskolnikow udał się na spotkanie ze Swidrygajłowem. Podejrzewał go o knucie czegoś przeciwko Duni, a tego nie mógłby mu wybaczyć. Nagle bohater znalazł się pod traktiernią, skąd wyglądał na niego mężczyzna, z którym się umówił. Był niezwykle zdziwiony, ponieważ miał pewność, że mieli spotkać się gdzie indziej.

Rodion szybko powiedział Arkadiuszowi, że jeśli ten ma jakieś niecne plany wobec Duni, to znajdzie go i zabije. Było mu już obojętne, czy mężczyzna doniesie policji o podsłuchanej rozmowie. Wtedy rozmówca opowiedział mu historię swojego życia. Kiedy doszedł do fragmentu o przyjeździe do Petersburga, gdzie marzył oddać się rozpuście, Raskolnikow chciał wyjść. Wtedy Swidrygajłow dodał, że tylko jedna kobieta ratowała go przed upadkiem.

IV

W swojej relacji z Marfą zaznaczył on, iż nie może być jej wierny. Ta prosiła go jedynie o to, by nigdy jej nie zostawił i nie znalazł sobie stałej kochanki ani nie wiązał się z kobietami wyższego stanu. Spełniając te warunki, mógł za jej przyzwoleniem znajdować sobie kolejne partnerki. Jednak naprawdę zakochał się w Duni – kobiecie dobrej i cnotliwej, którą z jego winy posądzono o rozwiązłość. Później wyznał prawdę i oczyścił jej imię. Po śmierci żony zaręczył się z szesnastolatką, jednak wciąż interesowała go siostra Raskolnikowa.

Słysząc jego słowa, Rodion nazwał go „człowiekiem lubieżnym”, po czym Arkadiusz wyszedł z traktierni i udał się na plac Sienny.

V

Za Swidrygajłowem podążył Raskolnikow. Upewniwszy się, że mężczyzna zmierza do swego mieszkania, zapragnął udać się do Soni. Jednak rozmówca powiedział mu, iż nie ma jej w mieszkaniu, gdyż odprowadza dzieci do kobiety zarządzającej zakładami dla sierot.

W drodze do kamienicy między mężczyznami wywiązała się kłótnia. Rodion miał pretensję do Swidrygajłowa o podsłuchiwanie jego rozmów z Sonią. Ten w końcu zaoferował mu pieniądze na ucieczkę do Ameryki, jednak główny bohater odmówił. Dotarli do budynku, gdzie naprawdę nie było Soni. Następnie Raskolnikow towarzyszył Arkadiuszowi u wekslarza. Później rozstali się, gdyż Swidrygajłow wsiadł do dorożki. Zmierzający w swoją stronę, Rodion nie zauważył, że po przejechaniu niewielkiego dystansu wysiadł on z niej i zaczął go śledzić.

Główny bohater udał się na most i pogrążył się w zadumie. Nie dostrzegł Duni, która szła na spotkanie ze Swidrygajłowem. Ona natomiast zobaczyła go, lecz ze względu na jego dziwną powierzchowność, oddaliła się od niego. Wkrótce oboje oddalili się niezauważeni przez Rodiona. Arkadiusz powiedział kobiecie o dwóch morderstwach jej brata. Ta nie chciała mu wierzyć, więc zaprosił ją do siebie, gdzie całą prawdę powie mu Sonia.

Propozycja Swidrygajłowa okazała się podstępem – chciał zwabić dawną miłość do siebie i spróbować wywrzeć na niej presję, by zgodziła się na związek z nim. Jednak siostra Raskolnikowa szybko zorientowała się w jego zamiarach i kiedy zaczął się do niej zbliżać, wyciągnęła pistolet. Wykrzyczała także, że to właśnie Arkadiusz zabił Marfę. Mężczyzna nie przestraszył się jej, a wystrzelona przez nią kula, ominęła go. Mężczyzna jeszcze raz spytał Awdotię o jej uczucia, ta jednak raz jeszcze powiedziała, że go nie kocha. Wtedy objął ją i oddał jej klucz do zamkniętych drzwi. Dunia wybiegła, a Swidrygajłow sięgnął po leżącą na ziemi broń i wyszedł.

VI

Arkadiusz postanowił poszukać sobie jakichś rozrywek w Petersburgu i sporo czasu spędził w miejscowych knajpach. Później udał się do Soni oznajmiając, że jej

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 1 =
Ostatnio komentowane
Fajowe
• 2022-09-26 18:31:03
1111111111111111111111111111111111111111111111111111111111
• 2022-09-26 12:22:55
Ez
• 2022-09-26 11:17:03
Ta? To Abrahamistycznie
• 2022-09-20 17:15:41
ez
• 2022-09-19 20:46:22