Jan Józef Szczepański, W służbie Wielkiego Armatora – streszczenie

Szczepański pisze w eseju o efektach, jakie wywołała na nim i jego rówieśnikach lektura „Lorda Jima” Josepha Conrada. Pisarz często zadawał sobie pytania co zrobiłby na miejscu bohatera książki Conrada. Wydawało mu się, że postąpiłby podobnie – skoczył do szalupy pozostawiając innych na statku, co było postawą raczej tchórzowską. Szczepański wyraża żal do Conrada, że stworzył drugą część powieści, w której uśmierca głównego bohatera. Uważa, że takie zakończenie jest zbyt melodramatyczne. Szczepański rozwija dalej refleksję o naturze swojego pokolenia. Wspomina, że jego rówieśnicy są już w podeszłym wieku, dlatego mówiąc o tej generacji używa czasu przeszłego, przedstawia ich jako dwudziestolatków. Przyszło im żyć i tworzyć w trudach okupacji, która była dla nich dramatycznym przeżyciem. Pokolenie to odczuwało wyraźnie swoją inność, działali instynktownie, oczywiście liczyło się dla nich doświadczenie wspólnotowe. Autor eseju uważa, że Conrad był dla nich najbardziej aktualnym twórcą, ponieważ sam nie mógł odciąć się od „klątwy polskości”.  Odnosił postać Lorda Jima do siebie samego i swoich współziomków, uważa, że stawali wobec tych samych dylematów, wyborem między tchórzostwem a koniecznością

Komentarze (0)
Wynik działania 5 + 5 =
Ostatnio komentowane
elo
maciek z kalisza • 2020-11-29 11:56:35
ta
ja • 2020-11-29 11:21:27
dzięki
twój stary • 2020-11-28 14:23:27
super
andrzej • 2020-11-28 13:21:14
tak
Brook • 2020-11-28 11:09:11