Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Kochanowski, Psałterz Dawidów – Psalm 13 – analiza i interpretacja

Ostatnio komentowane
pozdrawiam ciepło z wigilii
kluska a • 2019-12-06 14:12:20
kjj
n • 2019-12-06 12:44:28
Dzk
Serek • 2019-12-05 21:29:59
jd
jd • 2019-12-05 16:50:39
Komentarz nie został zapisany. Nie podano treści komentarza lub nazwy komentującego.Kom...
Komentarz nie został zapisany. Nie podano treści komentarza lub nazwy komentującego.Komentarz nie został zapisany. Nie podano tr • 2019-12-04 17:25:17
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jest to utwór o charakterze błagalnym – podmiot w formie modlitwy prosi Boga o opiekę i pomoc.

Forma

Psalm zaczyna się licznymi pytaniami retorycznymi kierowanymi bezpośrednio do Boga – podmiot zastanawia się dlaczego Bóg zesłał na niego tyle trosk i zmartwień oraz dlaczego nie odpowiada na jego wezwania:

Dokąd mię chcesz zapomnieć? Dokąd świętą swoje
Twarz przede mną kryć będziesz? Dokąd duszę moje
Frasunki trapić będą, Ojcze dobrotliwy?
Dokąd mię deptać będzie człowiek zazdrościwy?

Utwór składa się z czterech czterowersowych strof, w których występują rymy parzyste. Podmiot w swojej wypowiedzi wykorzystuje wiele środków stylistycznych, a wspominanie pytania retoryczne stanowią jeden z nich. Oprócz nich poeta wykorzystał w psalmie apostrofę oraz peryfrazę: abych nie zasnął snem nieprzebudzonym.

Relacja podmiotu i Boga

Podmiot czuje się zupełnie opuszczony przez Boga i pozostawiony sam sobie. Próbuje uzyskać od Niego wyjaśnienie za taki stan rzeczy. W swoich słowach mówiący wyraża pragnienie poczucia biskości Boga i jego opieki:

Chciej na mię kiedy wejźrzeć, chciej uprzejme moje
Prośby, o wieczny Panie, przyjąć w uszy swoje!

Wyraża również żal z powodu obojętności Boga i tego, że pozostaje głuchy na jego prośby:

 Dosyciem znał dotychmiast uszy Twe zamknione,
Dosyciem znał i nazbyt oczy odwrócone;

Podmiot najmocniej prosi Boga o to, by wspierał go w walce z nieprzyjaciółmi pragnącymi jego zguby:

Upad mój wielka rozkosz przeciwnikom moim,
Ale ja, Panie, ufam w miłosierdziu Twoim,
Ze mię Ty nie opuścisz, a ja w głośne strony
Będę imię Twe sławił, Boże niezmierzony!

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 5 =