John Donne, Sonet X - interpretacja i analiza wiersza - strona 3

ychu:

(…) Losu, przypadku, królów, desperatów sługo,
Posłuszna jesteś wojnie, truciźnie, chorobie;
Łatwiej w maku czy w czarach sen znaleźć niż w tobie
I w twych ciosach; więc czemu puszysz się tak długo? (…).

Śmierć okazuje się ślepym sługą, nie zaś straszliwą kostuchą kroczącą przez świat z kosą i wybierającą sobie kolejne ofiary – tym samym podmiot liryczny zaprzecza jej potędze, oddając przypisywaną jej moc decyzyjną losowi, przypadkowi, ale też królom i desperatom, a więc uczestnikom świata ziemskiego. Śmieć nie stanowi tutaj również źródła zupełnego wyzwolenia człowieka z ciała i zmysłów, to bowiem łatwiej znaleźć w środkach odurzających stworzonych – nie ma ona zatem żadnej zupełnie nadzwyczajnej mocy ani, ostatecznie, znaczenia. Stąd też wynikający poniekąd z treści buńczucznego wyzwania, ale nadal zaskakujący swoim zdecydowaniem, końcowy dystych wiersza

(…) Ze snu krótkiego zbudzi się dusza człowieka
W wieczność, gdzie Śmierci nie ma; Śmierci, śmierć cię czeka.

Podmiot liryczny powraca więc do przywołanej wcześniej metafory śmierci jako snu konkludując, że stan fizycznego obumierania jest jedynie etapem przejściowym w drodze ku wieczności, gdzie – paradoksalnie – śmierć pożre samą siebie, uśmierci się sama z braku innych możliwości.

W ten sposób zdecydowanemu odgraniczeniu ulegają dwa światy: świat doczesny, ulegający potędze Śmierci oraz świat wieczny, kpiący sobie z niej i zupełnie niezależny od jej wyroków. Z owego rozgraniczenia nie wynika jednak poczucie rozdarcia czy zagubienia jednostki – wyzwanie rzucone niby-ostateczności tchnie optymizmem i głęboką wiarą w nadejście świata, w którym nie będzie już strachu, tymczasowości i rozkładu.

Komentarze (1)
Wynik działania 1 + 2 =
Dawid
2016-12-20 16:07:38
Dziękuję
Ostatnio komentowane
nie wiem
linia brzegowa(półwyspy, wyspy, morza i oceany) • 2020-09-23 16:23:59
adł w końcu stoła, Podparł się w boki jak basza: »Hulaj dusza! hulaj!« woła, Ś...
 Jedzą, piją, lulki palą, Tańce, hulanka, swawola; Ledwie karczmy nie rozwalą, Cha, cha! chi, chi! hejża! hola!  Twardowski si • 2020-09-23 09:50:19
dzięki wielkie!
xayoo • 2020-09-21 12:24:47
Dzk , bardzo pomocne
bobas • 2020-09-16 17:40:29
kocham Polską literatórę
tgyfvg • 2020-09-15 11:00:30