Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

John Donne Sonet XIV - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
hej kolęda kolęda spoko dzięki
pimpek z fortnite • 2019-01-23 17:17:03
dobry text
jasiatus • 2019-01-23 16:22:06
Całkiem nieźle.Skożystam
anka1 • 2019-01-23 16:09:25
dzieki
TW paweł • 2019-01-22 23:42:52
Dzięki
Kostek • 2019-01-22 20:26:07
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

John Donne stał się jednym z najważniejszych twórców niezwykle ciekawego, nośnego znaczeniowo oraz artystycznie inspirującego nurtu w angielskiej poezji czasów baroku, nazwanego później poezją metafizyczną. Jej przedstawiciele, najczęściej ludzie głęboko wierzący, ale jednocześnie mające za sobą skomplikowane życie, szukali w twórczości drogi wyrazu dla targających nimi sprzecznych pragnień oraz wizji świata doczesnego, gdzie wielkość i nicość ścierały się na każdym kroku walcząc zacięcie o duszę człowieka.

Motyw walki właśnie posłużył Donne'owi za kanwę dla „Sonetu XIV” – w myśl barokowego konceptyzmu nie został on jednak wykorzystany w sposób oczywisty i łatwy do przewidzenia. Podmiot liryczny zwraca się bowiem w otwierającej jego wypowiedź inwokacji do Boga z bardzo nietypową prośbą:

Zmiażdż moje serce, Boże, jak zmurszałą ścianę,
Którąś tchem, blaskiem dotąd muskał potajemnie,
Naprawiał; niech mnie Twoja moc złamie i zemnie,
Spali, odnowi; zwal mnie z nóg – dopiero wstanę (…).

Paradoksalnie – nadawca tego apelu nie kieruje więc do Stwórcy błagania, by chronił go „od wszystkiego złego”, ale czyni trzonem niecodziennej modlitwy... prośbę o destrukcję. Bóg był dotąd obecny w jego życiu,

Polecamy również:

  • John Donne Sonet X - interpretacja i analiza wiersza

    John Donne uznawany jest za jednego z twórców i najważniejszych przedstawicieli nurtu angielskiej poezji metafizycznej, która wywarła ogromne wpływ na kontynentalną literaturę doby wczesnego baroku. Jednym z „wynalazków” tego nurtu stał się niezwykle popularny w barokowej... Więcej »

Komentarze (0)
5 + 4 =