Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

John Donne, Sonet XIV - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
za dużo reklam 2+2=5 !!!!!!!!
życzliwy • 2019-11-20 14:47:39
Bardzo dobry
Halina • 2019-11-20 07:38:50
pięknie
ao • 2019-11-19 18:45:43
xd
lol • 2019-11-19 16:34:49
zzz
najkow • 2019-11-19 16:12:42
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

John Donne stał się jednym z najważniejszych twórców niezwykle ciekawego, nośnego znaczeniowo oraz artystycznie inspirującego nurtu w angielskiej poezji czasów baroku, nazwanego później poezją metafizyczną. Jej przedstawiciele, najczęściej ludzie głęboko wierzący, ale jednocześnie mające za sobą skomplikowane życie, szukali w twórczości drogi wyrazu dla targających nimi sprzecznych pragnień oraz wizji świata doczesnego, gdzie wielkość i nicość ścierały się na każdym kroku walcząc zacięcie o duszę człowieka.

Motyw walki właśnie posłużył Donne'owi za kanwę dla „Sonetu XIV” – w myśl barokowego konceptyzmu nie został on jednak wykorzystany w sposób oczywisty i łatwy do przewidzenia. Podmiot liryczny zwraca się bowiem w otwierającej jego wypowiedź inwokacji do Boga z bardzo nietypową prośbą:

Zmiażdż moje serce, Boże, jak zmurszałą ścianę,
Którąś tchem, blaskiem dotąd muskał potajemnie,
Naprawiał; niech mnie Twoja moc złamie i zemnie,
Spali, odnowi; zwal mnie z nóg – dopiero wstanę (…).

Paradoksalnie – nadawca tego apelu nie kieruje więc do Stwórcy błagania, by chronił go „od wszystkiego złego”, ale czyni trzonem niecodziennej modlitwy... prośbę o destrukcję. Bóg był dotąd obecny w jego życiu,

Polecamy również:

  • Sonet XIV - treść wiersza

    Zmiażdż moje serce, Boże, jak zmurszałą ścianę,Którąś tchem, blaskiem dotąd muskał potajemnie,Naprawiał; niech mnie Twoja moc złamie i zemnie,Spali, odnowi; zwal mnie z nóg - dopiero wstanę.Jam jest miasto zdobyte, innemu poddane,Trudzę się, by Twą odsiecz wpuścić, lecz daremnie,Rozum, co miał mnie... Więcej »

Komentarze (0)
1 + 5 =