Ja, kiedy usta - interpretacja i analiza wiersza - strona 2

po zbliżeniu czuje się zmęczony: „Namiętny uścisk zmysły moje strudził” – szybko cała jego uwaga ponownie koncentruje się na własnych odczuciach. Spotkanie z kochanką było jedynie krótkotrwałą ucieczką od niespokojnych myśli.

W dalszych wersach pojawia się żal, że chwila szczęścia minęła:

(…) Mnie tylko żal jest, żem się już obudził/ i że mi serce przed chwilą nie pękło (…).

Kiedy kończy się uniesienie, momentalnie powracają dawne lęki i cierpienia. Pojawia się myśl o śmierci, która stanowiłaby wybawienie od męki istnienia. Właśnie takie unicestwienie – w chwili krótkotrwałej pełni – wydaje się poecie największą rozkoszą i taką też śmierć poeta błogosławi:

(…) Błogosławiona śmierć, gdy się posiada,/ czego się pragnie nad wszystko goręcej,/ nim twarz przesytu pojawi się blada,/ nim się zażąda i znowu, i więcej.

Życie jest niekończącą się litanią pragnień, które nie mogą zostać zaspokojone. To wieczne nienasycenie człowieka rodzi frustrację, niechęć, bezradność względem samego siebie. Nawet ukojenie, jakie daje erotyczna bliskość, jest tylko chwilowe, niczego nie zmienia i niczego nie znosi.

Erotyk Tetmajera ma budowę stroficzną, składa się z trzech czterowersowych zwrotek o krzyżowym układzie rymów.

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 1 + 1 =
Ostatnio komentowane
ok
ktostam • 2021-06-19 15:17:37
Tak
Tak • 2021-06-17 07:30:57
spoko
:) • 2021-06-16 20:42:56
x - wpis został poprawiony, pozdrawiamy :)
ADMIN • 2021-06-15 06:34:20
Mudnok - poprawione, pozdrawiamy :)
ADMIN • 2021-06-15 06:37:39