Ja, kiedy usta - interpretacja i analiza wiersza

„Ja, kiedy usta...” to jeden ze śmiałych erotyków Przerwy-Tetmajera. Choć poeta zwraca się wprost do kochanki, to jego pragnienia okazują się głównym tematem utworu.

Miłosne uniesienie nie jest tu wynikiem głębokich uczuć czy gwałtownych emocji – to raczej środek do celu, jakim byłoby zapomnienie, nirwana. I choć w wierszu nie zostaje jasno powiedziane, o czym podmiot liryczny chce zapomnieć, można z dużą pewnością założyć, że chodzi o chęć oderwanie się od bolesnego świata, smutnej i szarej codzienności. Seksualna rozkosz była jednym ze sposobów na przezwyciężenie młodopolskiego spleenu. Dekadenckie zniechęcenie, rozczarowanie rzeczywistością skłaniały ogarniętych chorobą wieku do szukania niezwykłych przeżyć. Właśnie w ten sposób traktuje poeta bliskość z kochanką – dość przedmiotowo, nawet instrumentalnie:

(…) ja chcę, by myśl ma omdlała na chwilę,/ chcę czuć najwyższą rozkosz – zapomnienia (…).

To zapomnienie przynosi prawdziwe szczęście, nie zaś miłość.

Postać kochanki jest niemal nieobecna, choć to do niej kierowane są słowa wiersza. Dowiadujemy się tylko, że patrzy z „twarzą wylękłą”. Postawa podmiotu lirycznego przeraża ją, wolałaby usłyszeć zapewne inne słowa od ukochanego. Mężczyzna

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 1 + 1 =
Ostatnio komentowane
w
ldwjnd • 2021-07-27 09:06:46
żoną Jaroslawa Iwaszkiewicza była pisarka i tłumaczka Anna Iwaszkiewiczowa z domu Lilp...
Iwona • 2021-07-19 18:40:47
"Oda do radości" to utwór Beethovena. Schiller napisał "Do Radości".
Germanista • 2021-07-10 02:59:47
Zgromadzenie Narodowe (Konwent) nie było "rządem rewolucyjnym", a parlamentem.
Andrzej • 2021-07-06 08:15:34
Czy naprawdę nie dało się tego bardziej spłycić? Gdzie jest drugi syn? Ten który p...
Andrzej Koraben • 2021-06-30 11:34:39