Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Ja, kiedy usta - interpretacja i analiza wiersza

Ostatnio komentowane
xDDDDDDDDDDDD
xDDDDDDDDDDDDD • 2019-10-19 07:58:53
wew
wewe • 2019-10-17 19:56:19
No elo
Elo • 2019-10-16 18:14:00
nie fajne
wertyuiop[] • 2019-10-16 16:41:14
Podobno pan Erwin oprócz żony miał wiele związków nieformalnych z innymi kobietami. R...
Marcin • 2019-10-16 12:12:31
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Ja, kiedy usta...” to jeden ze śmiałych erotyków Przerwy-Tetmajera. Choć poeta zwraca się wprost do kochanki, to jego pragnienia okazują się głównym tematem utworu.

Miłosne uniesienie nie jest tu wynikiem głębokich uczuć czy gwałtownych emocji – to raczej środek do celu, jakim byłoby zapomnienie, nirwana. I choć w wierszu nie zostaje jasno powiedziane, o czym podmiot liryczny chce zapomnieć, można z dużą pewnością założyć, że chodzi o chęć oderwanie się od bolesnego świata, smutnej i szarej codzienności. Seksualna rozkosz była jednym ze sposobów na przezwyciężenie młodopolskiego spleenu. Dekadenckie zniechęcenie, rozczarowanie rzeczywistością skłaniały ogarniętych chorobą wieku do szukania niezwykłych przeżyć. Właśnie w ten sposób traktuje poeta bliskość z kochanką – dość przedmiotowo, nawet instrumentalnie:

(…) ja chcę, by myśl ma omdlała na chwilę,/ chcę czuć najwyższą rozkosz – zapomnienia (…).

To zapomnienie przynosi prawdziwe szczęście, nie zaś miłość.

Postać kochanki jest niemal nieobecna, choć to do niej kierowane są słowa wiersza. Dowiadujemy się tylko, że patrzy z „twarzą wylękłą”. Postawa podmiotu lirycznego przeraża ją, wolałaby usłyszeć zapewne inne słowa od ukochanego.

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 1 =