Ja, kiedy usta - interpretacja i analiza wiersza

„Ja, kiedy usta...” to jeden ze śmiałych erotyków Przerwy-Tetmajera. Choć poeta zwraca się wprost do kochanki, to jego pragnienia okazują się głównym tematem utworu.

Miłosne uniesienie nie jest tu wynikiem głębokich uczuć czy gwałtownych emocji – to raczej środek do celu, jakim byłoby zapomnienie, nirwana. I choć w wierszu nie zostaje jasno powiedziane, o czym podmiot liryczny chce zapomnieć, można z dużą pewnością założyć, że chodzi o chęć oderwanie się od bolesnego świata, smutnej i szarej codzienności. Seksualna rozkosz była jednym ze sposobów na przezwyciężenie młodopolskiego spleenu. Dekadenckie zniechęcenie, rozczarowanie rzeczywistością skłaniały ogarniętych chorobą wieku do szukania niezwykłych przeżyć. Właśnie w ten sposób traktuje poeta bliskość z kochanką – dość przedmiotowo, nawet instrumentalnie:

(…) ja chcę, by myśl ma omdlała na chwilę,/ chcę czuć najwyższą rozkosz – zapomnienia (…).

To zapomnienie przynosi prawdziwe szczęście, nie zaś miłość.

Postać kochanki jest niemal nieobecna, choć to do niej kierowane są słowa wiersza. Dowiadujemy się tylko, że patrzy z „twarzą wylękłą”. Postawa podmiotu lirycznego przeraża ją, wolałaby usłyszeć zapewne inne słowa od ukochanego. Mężczyzna

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 3 =
Ostatnio komentowane
nj.
ewas • 2021-05-11 17:12:12
cdrtyu
lokl • 2021-05-11 12:47:35
Na ile wolna wola jest rzeczywiście wolna skoro podlega prawom?
Imię • 2021-05-11 12:32:46
moja ulubiona strona z interpretacjami :)
Keiteki LO • 2021-05-11 07:23:48
łatwe działanie
easy • 2021-05-10 17:17:48