Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Lilije - streszczenie

Ostatnio komentowane
JDM
Crosocky • 2018-10-17 14:52:03
LoL
Nelczowianka • 2018-10-17 08:43:19
lol
def... • 2018-10-16 20:31:30
Tekst mający ambicje popularyzowanie historii powinien być wolny od żenujących błęd...
Jamał • 2018-10-16 18:18:55
fajny tekst, takiego szukałam. krótko, zwięźle i na temat
stefania347657657646 • 2018-10-16 18:18:54
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Balladę rozpoczyna opis morderstwa:

(…) Pani zabija Pana
zabiwszy grzebie w gaju
na łączce przy ruczaju
grób liliją zasiewa (…).

Kobieta śpiewa piosenkę-zaklęcie, by lilije rosły wysoko. Zakrwawiona morderczyni własnego męża biegnie do chaty pustelnika, by wyznać mu swoją winę.

Opowiada, że nie dochowała wierności mężowi, który długo nie wracał z wyprawy na Kijów i obawiając się kary, zabiła go. Pyta pustelnika, co zrobić, by zbrodnia nie wyszła na jaw. Starzec odpowiada, że tylko mąż mógłby wyjawić prawdę o zbrodni, a on nie żyje.

Uspokojona kobieta wraca do domu, lecz dzieci wciąż pytają o ojca, a nocami zaczyna nawiedzać ją duch męża, jest w nieustannym strachu przed wydaniem się zbrodni. Morderczynię odwiedzają bracia nieboszczyka, którzy rozpoczynają jego poszukiwania, jednak wkrótce – skuszeni urodą wdowy – zaczynają rywalizować o jej rękę. Kobieta ponownie udaje się po do radę do pustelnika, który proponuje jej, że wskrzesi zmarłego męża, ona uważa jednak, że na to już za późno. Mędrzec pozostawia ją z przestrogą „nie masz zbrodni bez kary”, ale zapewnia, że mąż już nie powróci.

Aby ułatwić kobiecie wybór któregoś z braci, pustelnik proponuje konkurs wianków przyniesionych w dniu zaślubin: autor najpiękniejszego ma zostać mężem morderczyni. Wdowa proponuje braciom takie rozwiązanie. Ci w wianki wplatają także lilie z grobu brata. Gdy przychodzi do wyboru najpiękniejszego z nich, dochodzi do kłótni między mężczyznami. Wtedy do kaplicy wkracza nagle zjawa – duch zamordowanego męża. Woła „Zła żono, biada tobie!/ To ja. twój mąż, twój mąż!/ Źli bracia, biada obu!” i cerkiew zapada się pod ziemię.

Do dziś na jej miejscu rosną lilie.

Polecamy również:

Komentarze (1)
4 + 4 =
Komentarze
za1974 • 2016-05-02 17:09:38
Małe uzupełnienie: do kłótni między braćmi doszło dlatego, że obaj przypisywali sobie autorstwo wianka podniesionego przez kobietę, a przecież mógł go upleść tylko jeden z nich - tak więc któryś z braci kłamał.