Pamiętnik z powstania warszawskiego - streszczenie

„Pamiętnik” rozpoczyna się 1 sierpnia 1944 roku, w dzień „Święta Słoneczników”. Główny bohater wychodzi ze swojego mieszkania w Warszawie przy ulicy Chłodnej 40. Trwa wojna.

Akcja przenosi się do roku 1967. Wiadomo już, że autor przeżył wojnę, a jego pamiętnik zawiera wspomnienia tamtych lat opowiadane z perspektywy czasu.

Miron udaje się do sklepu, by kupić chleb. Wie, że tego dnia o godzinie 17.00 nastąpi „godzina W” i rozpocznie się powstanie, jednak już wcześniej Polacy napadają na Niemców. Słychać pierwsze strzały.

Miron spędza czas na tajnym uniwersytecie. Spotkanie odbywa się w mieszkaniu jego koleżanki. Młodzi rozmawiają o literaturze i recytują wiersze. Tymczasem matka Ireny nie wraca do domu. Słychać coraz głośniejsze wystrzały i odgłosy toczącej się walki. Następnego dnia rozpoczęło się budowanie barykad. Ponieważ czołgi z łatwością rozgniatały drewniane konstrukcje, toteż zaczęto wzmacniać je płytami chodnikowymi oraz zbieranymi cegłami, pozostałymi po wysadzonych budynkach.

Powstańcy są byle jak ubrani. Mają niewiele broni, jednak walczą zaciekle, choć trudno jest im przebić się przez ogień Niemców, strzelających z okolicznych kamienic. Ludzie tłumnie pomagają powstańcom budować barykady. Kiedy rozpoczyna się nalot, schodzą do piwnic.

Kolejne dni są bardzo burzliwe. Ktoś powiesił polską flagę na bramie, ktoś inny zerwał druty, by uniemożliwić przejazd czołgów. Niemcy łapią cywilów i używają ich jako żywe tarcze. Każą im iść przed czołgami, by zmusić powstańców do wycofania się. Miron pomaga przy grzebaniu ciał Niemców. Nie chce tego robić i w myślach prosi o to, by zaczął się nalot – w sposób nie musiałby mieć kontaktu ze zwłokami.

Wracając do domu, Miron spotyka harcerzy, którzy mają butelki z benzyną. Gdy wchodzi do domu, zastaje tam Żydówkę o imieniu Babu Stefu, która mieszka u Białoszewskich. Babu Stefu zmieniła nazwisko, mówiła biegle po niemiecku i jeździła w wagonie dla Niemców, więc nikt nie zauważył jej żydowskiego pochodzenia, aż do czasu, gdy ktoś podrzucił do jej torebki żydowską opaskę. Została aresztowana, ale później odbili ją powstańcy.

Tymczasem Miron wraz z kolegami z tajnego uniwersytetu organizują wieczorek, podczas którego wystawiają „Wesele” Wyspiańskiego. Miron nie jest zadowolony ze swojej gry.

W czasie wojny ludzie starają się żyć normalnie, choć nie jest to łatwe. Brakuje jedzenia i innych podstawowych produktów. Żywność jest na kartki. Ojciec Mirona załatwia kartki na nazwiska krewnych, którzy zmarli, by w ten sposób móc wyżywić rodzinę. Miron jest zmuszony patrzeć na miejsca, które zostały zbombardowane, a kojarzyły mu się do tej pory z najlepszymi wspomnieniami życia. Jest bardzo poruszony.

Ludzie tłoczą się w ciasnych piwnicach. Cicho nadsłuchują nalotu. 6 sierpnia nadchodzi wiadomość o upadku powstania, która jednak szybko okazuje się nieprawdziwa. Cywile coraz lepiej organizują się i pomagają sobie wzajemnie. Działa też gazetka powstańcza. Ludzie żyją głównie pod ziemią. Kopią przejścia do kolejnych piwnic. Wszyscy najbardziej boją się Ukraińców, którzy są niezwykle okrutni. Nikt nie wie, ilu ludzi zginęło. Niszczone są kolejne miejsca i domy. Polacy są rozstrzeliwani i podpalani, chorych wyrzuca się przez okno. Szpital powstańców mieści się w gmachu sądu, gdzie panuje niezwykły zgiełk i chaos. Rannych jest coraz więcej.

Miron nie może wrócić do domu, gdyż ul. Chłodną opanowali Niemcy. Postanawia przedostać się na Rybaki, gdzie jeszcze panuje spokój. Rodzina Mirona spędza kolejną noc w piwnicy.

Ludzie wciąż żyją pod ziemią. Wspólnie gotują, organizują wodę, słuchają radia i czytają

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 2 + 4 =
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
kys(keepurselfsafe)
• 2024-02-28 14:36:21
Super i MEGA pomocne!
• 2024-02-28 10:18:34
joł joł jowisz najwiekszy olbrzym gazowy 5 od słonca na pewno nie przeoczysz choć mooj...
• 2024-02-27 14:59:44
Ok
• 2024-02-27 09:29:45
sztosik
• 2024-02-26 11:49:29