Pamiętnik z powstania warszawskiego - bohaterowie

Miron – główny bohater powieści, porte parole autora, to on jest autorem wspomnień, które stanowią treść „Pamiętnika..”. Snuje je z perspektywy 1967 roku. W czasie wojny mieszkał w Warszawie na ulicy Chłodnej 40, dokąd wprowadził się z matką po rozwodzie rodziców. W momencie wybuchu powstania miał 22 lata.

1 sierpnia 1944 roku wyszedł z domu po chleb na ulice Staszica i wtedy zauważył pierwsze oznaki zbliżającego się powstania. Nie wywarło to na nim wielkiego wrażenia, wraz z Ireną i Staszkiem zjedli spokojnie kolację i położyli się spać. W następnych dniach uczestniczył w budowie barykad, a także był świadkiem walk i mordów na polskiej ludności.

Bohater nie chciał walczyć w powstaniu, miał obrzydzenie do martwych niemieckich żołnierzy, których musiał chować, a wstydził się odmówić pomocy powstańcom. Jego wzruszenie wzbudziło zniszczenie szkoły na Lesznie, do której uczęszczał jako dziecko. 5 sierpnia wraz z sąsiadami zszedł do piwnic, gdzie przeniosło się całe życie Warszawy. Zapomniał jednak, że zabrał klucz od domu i po kilku dniach chciał wrócić, by zobaczyć, co się dzieje z rodziną. Wtedy było już jednak za późno, bo Niemcy opanowali Chłodną. Cywile pomagali przy odgruzowywaniu, gaszeniu pożarów i opatrywaniu rannych.

Miron egzystował w podziemiu, wraz z innymi przekopywał się do kolejnych piwnic i nasłuchiwał odgłosów tego, co działo się na powierzchni. Docierały do nich wiadomości o masakrach dokonywanych przez Ukraińców, np. na Woli. Wszyscy chcieli się przedostać na Pragę, bo liczyli na pomoc Rosjan. Wraz z Ireną przedarł się na Starówkę, na Rybaki, gdzie odnalazł przyjaciela Swena z narzeczoną i matką, a także ciotkę, Zbyszka i panią Ad. Sytuacja coraz bardziej się pogarszała, a powstańcy zeszli do kanałów. Ludzie mdlili się specjalnie ułożoną litanią. 15 sierpnia Rosjanie zdobyli Pragę. Bohater musiał z trudem zdobywać jedzenie: suchary, mąkę, kaszę, czasem narażał się na śmierć. Cudem uniknął śmierci od odłamku ładunku wybuchowego na Miodowej.

Bohater wiernie opisuje różne zachowania ludzi, np. kiedy wszyscy uciszali poparzoną ciotkę, bo przeszkadzał im jej jęk, a kiedy zmarła nie pochowali jej, ale wynieśli na ulicę. Ludzie nie zawsze dzielili się jedzeniem, mimo że widzieli że inni są głodni. Sam bohater zabrał obrączkę z palca zmarłej kobiety.

Jego perspektywa opisu Warszawy oscyluje między rzeczowym, suchym opisem a poetyckimi porównaniami do zburzenia Jerozolimy. Miron zdecydował się na pomoc przy transporcie rannego na Starówkę, ponieważ tam miał rodzinę i narzeczoną Halinę. Podczas powstania napisał poemat i dramat. Opis tego wydarzenia sąsiaduje z opisem biegunki, jaka dopadła wszystkich Warszawiaków. Miron wraz z rodziną uciekł do przyjaciela Ojca, Stanisława i jego żony Jadwigi Wojów.

Pod koniec postania wzruszony obserwował zburzoną Warszawę. Został przewieziony do obozu w Pruszkowie, a potem świńskimi wagonami do Łambinowic na Dolnym Śląsku. Potem wraz z ojcem został wywieziony do Opola. Po miesiącu uciekli do Częstochowy. Do Warszawy wrócił w lutym 1945 roku.

Miron to antybohater, postać zupełnie sprzeczna z heroicznym wyobrażeniem powstańców i ludności Warszawy w 1944 roku. Usytuowanie bohatera w podziemiach ma wymiar symboliczny, jest to, jak napisał jeden z krytyków, „perspektywa owadzia”, konstrukcja człowieka podziemnego, który obserwuje wszystko z dołu. Białoszewski pokazuje zupełnie inny wymiar historii – codzienny, zwyczajny, nieprzystający do legendy. Nie waha się obnażyć swoich zachowań antybohaterskich, egoizmu, potrzeb fizjologicznych.

Irena – koleżanka Mirona z tajnego uniwersytetu, na którym razem studiowali polonistykę, podchodziła do powstania romantycznie, chciała oddać się jednemu z powstańców. Razem z Mironem, Staszkiem i Swenem wystawiali konspiracyjne sztuki, np. „Wesele”.

Matka Mirona – przed wojną rozstała się z Zenkiem, ojcem Mirona, a potem zamieszkała z synem na ulicy Chodnej. W czasie wojny utrzymywała rodzinę z szycia. Podczas powstania złapali ją Niemcy i wywieźli do Pruszkowa, a potem do Głogowa na roboty. Po wojnie wyszła ponownie za mąż. Zocha, kochanka jej byłego męża opisuje ją jako „świętą kobietę”. Potrafiła bowiem pomimo urazów zachować przyjazne stosunki z byłym mężem i jego siostrami.  

Ojciec (Zenek) – rozszedł się z żoną i zamieszkał u kochanki Zochy na Chmielnej. Należał do AK, ale nie przypominał typu heroicznego, miłośnik zwierząt, przed wojną pracował na poczcie, w czasie wojny wyrabiał fałszywe dokumenty i fabrykował niemieckie podpisy. W powstaniu brał udział w zdobyciu Poczty Głównej, a także organizował żywność dla żołnierzy. Po powstaniu został wywieziony z Mironem do Opola, a stamtąd uciekli do Częstochowy. Po wojnie wyjechał z Zochą do Gdańska, a potem ożenił się z Walą.

Zocha – kochanka ojca, mieszkała na Starówce, na Chmielnej. Liczyła na to, ze po 17 latach związku Zenek się z nią ożeni, ale on wybrał Walę.

Halina – mieszkała z ojcem Mirona i Zochą, miłość bohatera, po powstaniu została wywieziona do Wiednia

Sabina i Nanka – siostry Zenona, Nanka w czasie powstania pokłóciła się z mężem Michałem, który życzył jej śmierci od bomby, po wojnie jednak pogodzili się. Siostry utrzymywały kontakt z matką Mirona. Nanka była wraz z matką Mirona w Głogowie na robotach. Potem zaś zamieszkała u Zochy.

Babu Stefu – Żydówka ukrywająca się w domu Mirona, przejęła nazwisko zmarłej Zofii Romanowskiej, nie bała się Niemców, swobodnie spacerowała po ulicach, a nawet jeździła tramwajem w wagonie dla Niemców. Bardzo dobrze mówiła po niemiecku. Ktoś jednak jej nie lubił i podrzucił opaskę z gwiazdą Dawida do torebki, co spowodowało jej aresztowanie. Została jednak odbita przez powstańców. Wywieziono ją wraz z matką Mirona do Głogowa. Po wojnie wyjechała do Szwecji, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych.

Swen – przyjaciel Mirona, razem z nim spędził część powstania, został zasypany przez gruz walącego się domu, ale go odkopano. Cudownie odnalazł rodzinę po powstaniu (Mamę, Ciotką Uff, Celiną, Lusię), uciekając z transportu na roboty.

Celinka – koleżanka Mirona, pracowała w Ośrodku Zdrowia na Parysowie, ale został on zbombardowany.

Polecamy również:

Komentarze (1)
Wynik działania 2 + 3 =
Wika
2021-03-29 09:00:20
Według mnie opis szczegółowy i warty uwagi. Gorąco polecam
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
I cóż miał rację Marek Aureliusz który chciał podbić Germanię uderzeniem przez Mor...
• 2024-07-06 19:45:33
O tym, że zmienne w czasie pole elektryczne jest źródłem pola magnetycznego, napisał ...
• 2024-06-27 07:25:33
ok
• 2024-06-05 13:52:17
nadal nie umiem tego napisać
• 2024-06-04 10:48:42
Mógłby być jeszcze do tego cały utwór napisany.
• 2024-06-03 19:41:43