„Wierna rzeka” - geneza
Powieść opatrzona podtytułem „klechda domowa” powstała w oparciu o taką właśnie klechdę, historię zasłyszaną we dworze należącym do ciotki autora, Józefy Saskiej. Jest to więc opowieść oparta na prawdziwych wydarzaniach, choć dziś trudno stwierdzić, co jest prawdą, a co twórczą fantazją pisarza. Historię tę opowiadała ciotka, której krewna, Aniela Lubowiecka, stała się pierwowzorem Salomei Brynickiej.
Żeromski napisał „Wierną rzekę” w 1912 roku, miał to być sposób na uczczenie pięćdziesiątej rocznicy wybuchu powstania. Tym samym wpisał się w gorącą wówczas dyskusję na temat przyszłości Polski.
„Wierna rzeka” - czas i miejsce akcji
Akcja utworu rozgrywa się w podupadłym szlacheckim dworze na Kielecczyźnie w okresie powstania styczniowego. Pierwsze wydarzenia dotyczą bitwy pod Małogoszczem, tj. 24 lutego 1863 roku, ostatnie mają miejsce w maju.
Znaczenie tytułu „Wierna rzeka”
Rzeka, nazwana w tytule „wierną”, pojawia się w powieści kilkakrotnie, zawsze w przełomowych momentach życia bohaterów. Przez Łosnę przeprawia się ranny Odrowąż. Dla cierpiącego powstańca woda wydaje się przeszkoda nie do przebycia. Podejmuje jednak wysiłek i ku własnemu zaskoczeniu zanurzenie się w rzecze przynosi mu ulgę:
(…) Tkliwym po tysiąckroć chlustaniem, pracowitym myciem woda oczyściła każdą ranę, a – jak matka ustami – wycałowała z niej srogość cierpienia. Wchłonęła, w siebie ta rzeka prastara i wiecznie nowa szczodrą powstańca krew, zliczyła jej krople, skrzętnie w siebie zabrała, pojęła w głębiny, rozpuściła w sobie, wessała i dokądś poniosła – poniosła (…).
Przebycie rzeki okazuje się jednocześnie wejście w nowy etap życia. Choć wówczas jeszcze o tym nie wie, powstaniec zmierza ku swojej miłości.
Wierna rzeka pochłania dokumenty Rządu Narodowego, które mogły zdradzić doniosłe tajemnice. Uciekającemu przez dragonami Olbromskiemu „podpowiada”, co ma zrobić.
Wreszcie – rzeka jest świadkiem ostatnich chwil głównej bohaterki. W przeciwieństwie do ludzi, wody rzeki okazują się wierne:
(…) woda plusnęła na znak. Ona jedna zrozumiała męczarnię serca. Ona jedna powtórzyła mu dźwiękiem zrozumiałym. Załatwiwszy się z tymi pieniędzmi, Salomea odeszła z tego miejsca. Brodziła po wysokich trawach mokrych od rosy. (...) Zobaczywszy zaś te świeże ślady, białe na piasku ciemnym od rosy, Salomea zatknęła się od ponownego zdumienia. Coś w niej rwało się i rozdzierało... Szła z wolna ku domowi. Lecz na jokowymś drobnym kamyku potknęły się jej stopy. I tak tam padła twarzą w ów mokry piach (…).
Wierna rzeka pochłania wszystkie tajemnice i troski, koi cierpienie.
Problematyka „Wiernej rzeki”
Powieść opowiada o losach młodej szlachcianki i powstańca, który ocalał w bitwie pod Małogoszczem. Osią wydarzeń jest rodzące się między nimi uczucie. Romans ma cechy baśniowe – ranny książę w łachmanach trafia pod dach dzielnej i ubogiej szlachcianki, która opiekuje się nim z nadzwyczajnym poświęceniem. Młodzi przez kilka miesięcy żyją jedynie w towarzystwie starego sługi. Panna Brynicka od początku wykazuje się wielką odwagą, decydując się pomóc powstańcowi. Wiele ryzykuje, kierując się uczuciami patriotycznymi. Jednak w miarę upływu czasu Józef staje się jej coraz bliższy, a powodujące nią motywy – bardziej osobiste. Salomea początkowo walczy ze swoim uczuciem, maskuje je szorstkim zachowaniem. Widok łez ukochanego przełamuje jej pozę, przytula się do niego i oboje uzewnętrzniają swoje uczucia. Tak zaczyna się ich krótki romans, przerwany przez przybycie matki Józefa.
Drugi wątek to sprawa narodowowyzwoleńcza. Wszyscy bohaterowie są jakiś sposób uwikłani w powstanie. Wielu mężczyzn bierze bezpośredni udział w walce: Józef Odrowąż, ojciec Salomei, synowie Rudnickich, a kobiety wspierają je pośrednio – tak jak Brynicka, która udziela schronienia powstańcowi. Pozostali albo pozostają obojętni, albo kolaborują z wrogiem w obawie przed represjami. Tak nastawieni są chłopi, do których najpierw trafia ranny powstaniec. Gotowi są go wydać, byle tylko nie narazić siebie samych. Podobną postawę prezentuje księżna Odrowąż, dla niej ważny jest tylko los jej syna, którego pragnie chronić przed niebezpieczeństwem. Powstanie traktuje jako zło, które odbiera jej dziecko. Także Szczepan nie ukrywał niechęci do powstańców, którzy najeżdżali majątek na równi z Rosjanami. Jednak jako wierny sługa posłusznie podporządkowuje się woli panienki.
Przedstawiając walki powstańcze, autor posługuje się naturalistyczną konwencją. Eksponuje okrucieństwo i cierpienie. Nie ma tu miejsca na romantyczny mit dzielnego bohatera umierającego z godnością. Powstańcy dogorywają na polu bitwy w strasznych męczarniach. Głodni rabują okoliczne majątki, grożąc śmiercią rodakom. Między nimi a ludnością cywilną nie ma współpracy. Chłopi boją się represji za pomoc powstańcom, powstańcy terroryzują ludność, by przetrwać.
Wyrazicielką poglądów autora na walkę powstańczą jest główna bohaterka. To ona wygłasza gorzkie słowa skierowane do kuriera Rządu Narodowego:
(…) Któż z was ośmieli się mówić, że pobije tych, co tu nocami przychodzą szarpać nas, ludzi bezbronnych? A jeżeli ich nie możecie pobić, to kto z was ośmielił się rozpętać w nich dzicz, co ją ze sobą z okrutnych śniegów w duszach przynieśli? Czy macie w sobie siłę równą ich dziczy i taką, żeby tamto złe zgniotła? (…).
Także Odrowąż wątpi w sens walki, kiedy ze strony chłopów spotyka go tak wrogie przyjęcie:
(...) To byli właśnie ci, dla których wolności z pańskiego domu poszedł był spać w polach, w zimie, na roli – przymierać głodem – jak pies słuchać rozkazu – bić się bez broni – i tak oto z placu boju wracać. Podchodzili do niego wszyscy wraz, półkolem (…).
Mimo to, Salomea i on robią to, czego się od nich oczekuje: ona dba o powierzony jej majątek najlepiej jak potrafi, on po powrocie do zdrowia zamierza kontynuować walkę.
„Wierna rzeka” - bohaterowie
Główną bohaterką powieści jest Salomea Brynicka, kobieta wyjątkowo odważna i skłonna do poświęceń. Jako jedyna decyduje się pomóc rannemu powstańcowi. Jej czyn urasta do rangi heroizmu. Nie tylko naraża się na represje ze strony dragonów, ale też dzieli się z nim resztkami jedzenia. Dla rannego jest gotowa jechać po doktora, znosić niewygody i wykonywać dodatkowe prace. Kierowana chrześcijańskim miłosierdziem, a później namiętną miłością, poświęciła mu wszystko. Odrowąż się dla niej wybawieniem, jedynym szczęściem w ogromie tragedii. Salomea nie może pogodzić się z utratą miłości, która była jedynym sensem jej życia. Umiera niby przypadkiem, potykając się na kamieniu, ale wola życia uszła od niej wraz z wyjazdem ukochanego. Żeromski podkreśla dumę Salomei – to ona okazuje się prawdziwą szlachcianką, gotową raczej wyrzec się szczęścia niż godności. W zestawieniu z nią księżna zachowuje się jak prostaczka, chcąc pieniędzmi zapłacić za ocalenie syna i posuwając się do kłamstwa, by odwieść go od dalszej walki.
Józef Odrowąż przedstawiony jest jako prawdziwy patriota, który nie waha się porzucić wygodnego życia arystokraty, by podjąć walkę za ojczyznę. Nawet chwile zwątpienia i otarcie się o śmierć nie zmieniają jego postanowienia. Podobny bohaterom romantycznym, pozostawia ukochaną, przedkładając sprawę niepodległości ponad osobiste szczęście. Odpowiada też baśniowym wyobrażeniom o księciu – jest dobrze wykształcony, honorowy, odważny, a do tego przystojny.
Wątek miłosny komplikuje nieco postać Wiesnicyna, rosyjskiego dragona zakochanego w pannie Salomei. Wie, że nie może liczyć na jej wzajemność, los rzucił ich na przeciwne strony barykady. I choć jego rolą jest ściganie powstańców, potrafi okazać litość i szlachetność, kiedy znajduje Odrowąża w kadzi.
Do bohaterów negatywnych można zaliczyć doktora Kulewskiego, lekarza, który początkowo odmawia pomocy powstańcowi z obawy o własne życie. W końcu daje się przekonać i choć nie może udzielić choremu pomocy, domaga się zapłaty. Kiedy okazuje się, że Salomea nie ma czym zapłacić, lekarz zachowuje się w sposób natarczywy.