Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Odprawa posłów greckich jako dramat polityczny o sprawach państwa

Ostatnio komentowane
długie
kot18 • 2018-10-15 15:50:46
oj nie lada szkodniki!
XPACZRAJKERX • 2018-10-15 19:28:15
kebać
hui • 2018-10-14 15:04:19
super
marca • 2018-10-14 10:28:01
sss
ssss • 2018-10-14 09:59:46
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jan Kochanowski sięgnął po mityczną historię wojny trojańskiej, by przestrzec współczesnych przed skutkami prywaty. Jego dramat, choć osadzony w antycznych realiach, bardzo wyraźnie odnosi się do ówczesnej sytuacji politycznej w kraju. Wypowiedzi aktorów oraz pieśni chóru można odczytać jako komentarz do sytuacji Polski w przeddzień sejmu, który miał podjąć decyzję w kwestii naciągającej wojny z Iwanem Groźnym. Analogia między Trojanami zagrożonymi przez przeważające siły wroga a Rzeczpospolitą zagrożoną inwazją rosyjską jest niewątpliwa.

Historia wojny trojańskiej przedstawiona w „Iliadzie” Homera była znana każdemu wykształconemu obywatelowi, a do takich głównie kieruje swoje dzieło Kochanowski. Toteż oczywiste jest, że nikt nie śledził przebiegu akcji z zapartym tchem – dla widzów było jasne, że Troja upadnie; już sam tytuł zdradza, że posłowie zostaną odprawieni, a więc Helena nie zostanie im wydana. I choć akcja przedstawia tylko epizod sprzed wybuchu wojny, upadek miasta jest już przesądzony – nawet jeśli ktoś nie znał historii trojańskiej, przepowiednia Kasandry i ostatnia pieśń chóru nie pozostawiają wątpliwości, że Grecy zdobędą miasto.

Nie rozwój wydarzeń jest więc najistotniejszy,

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 2 =