Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Monachomachia - streszczenie - strona 2

Ostatnio komentowane
to jest debilizm
kacper • 2019-09-22 12:48:19
najgorsze co morze być
sarew • 2019-09-22 11:51:45
XO
XD • 2019-09-22 11:07:17
XD
LOL • 2019-09-22 09:40:21
mdmasmdamsamsdamsd P::;;
rak123 • 2019-09-21 14:10:22
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

która zaowocowała ich waśnią:

Słodki raj mnichów, gdy w locie postrzega,
Jędza Niezgody (…)
Jęknęła ze złości i zatrzymała się.
Widząc fortunny los spokojnych mężów
Świsnęły żądła najeżonych wężów

Pewnego ranka, gdy wszyscy mnisi smacznie sobie spali, jakiś nieprzyjemny dźwięk pobudził wszystkich dominikanów, w tym także i przeora, który „ pierwszy raz w życiu Jutrzenkę obaczył”. Wszyscy bracia zebrali się w refektarzu (jadalni klasztornej), zatrwożeni tym nagłym zamieszaniem:

Biegli ojcowie za mistrzem w zawody,
Ten strachem zdjęty i srodze przelękły (…)

Ojciec Hilary jako pierwszy wyraził obawę o stan piwnic, podejrzewając, iż ktoś mógł chcieć skraść im zapasy wina i teraz mogą nie mieć się czego napić:

Czy do piwnicy wkradli się złodzieje?
Czy wyschły kufle, gąsiory i dzbany?

Obawy ojca Hilarego rozwiał na szczęście przeor klasztoru, który nalał mu wódki, gdyż mówcy zaschło w gardle:

Wtem się zakrztusił, jęknął, łzami zalał.
Przeor tymczasem w kubek wódki nalał.

Wszyscy bracia wydali się uspokojeni tym gestem i chórem krzyknęli: „Vivat”.

Tymczasem ojciec Honorat zaczął pocieszać zebranych tonem dodającym otuchy, by nie trwożyli się z powodu nagłego zamieszania, gdyż wszystko z całą pewnością

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 2 =