Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jan Błoński, Biedni Polacy patrzą na getto – streszczenie

Jan Błoński analizuje dwa utwory poetyckie Czesława Miłosza. Na początku wspomina, że literatura i poezja nie przechodzą obojętnie wobec kwestii ludobójstwa i rozlewu krwi żydowskiej, zwłaszcza literatura polska, a raczej zbiorowa świadomość nie przechodzi wobec tego obojętnie. W tym gronie pojawiają się jednak głosy odrzucające tę tematykę, porzucając zasadę odpowiedzialności zbiorowej – głosy te widoczne są zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Propaguje ono potraktowanie tego typu wydarzeń jako zwykłych zbrodni, przewinień, jakie zdarzają się na co dzień. Nie należy rozdrabniać się nad przyczynami i skutkami okrucieństw przeszłości. Jan Błoński odpowiada na to jednak, że ojczyzny nie należy traktować przejściowo, jako hotelu, w którym należy po prostu sprzątnąć niepotrzebne brudy. Jest to budynek postawiony ze wspomnień – chodzi mu o to, że jesteśmy stworzeni z pamięci naszego narodu, to ona czyni san tym kim jesteśmy. Wolność ta jednak nie należy do nas ponieważ za przeszłość historyczną nie jesteśmy osobiście, jednostkowo odpowiedzialni – otrzymaliśmy ją w spadku i musimy nosić ją w sobie choć bywa bolesna. Natomiast nasze zadanie polega na tym, by ją oczyścić, uzdrowić.

W dalszym

Zobacz również

  • Jan Błoński, Biedni Polacy patrzą na getto – opracowanie

    Tekst Jana Błońskiego uważany jest za jeden z najważniejszych w temacie moralnej odpowiedzialności za holocaust. Postanowił zabrać głos w sprawie dokonania narodowego, zbiorowego rachunku sumienia. Artykuł ukazał się na łamach „Tygodnika Powszechnego” w 1987 roku.

    Więcej

Losowe zadania

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 5 =
Ostatnio komentowane
smieszny
helena • 2020-07-09 09:40:55
Pomylono kąty
dsf • 2020-06-22 16:11:37
wow
Kasia • 2020-06-17 11:55:30
jezu ale trudne
iwo • 2020-06-16 18:19:06
dzieki
halinka • 2020-06-15 11:00:28