Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Błoński, Biedni Polacy patrzą na getto – streszczenie

Ostatnio komentowane
Dzk
Serek • 2019-12-05 21:29:59
jd
jd • 2019-12-05 16:50:39
Komentarz nie został zapisany. Nie podano treści komentarza lub nazwy komentującego.Kom...
Komentarz nie został zapisany. Nie podano treści komentarza lub nazwy komentującego.Komentarz nie został zapisany. Nie podano tr • 2019-12-04 17:25:17
JD
Adam Psikutas • 2019-12-04 12:04:11
w tekście są poważne błędy merytoryczne
Damian • 2019-12-04 10:25:25
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Jan Błoński analizuje dwa utwory poetyckie Czesława Miłosza. Na początku wspomina, że literatura i poezja nie przechodzą obojętnie wobec kwestii ludobójstwa i rozlewu krwi żydowskiej, zwłaszcza literatura polska, a raczej zbiorowa świadomość nie przechodzi wobec tego obojętnie. W tym gronie pojawiają się jednak głosy odrzucające tę tematykę, porzucając zasadę odpowiedzialności zbiorowej – głosy te widoczne są zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Propaguje ono potraktowanie tego typu wydarzeń jako zwykłych zbrodni, przewinień, jakie zdarzają się na co dzień. Nie należy rozdrabniać się nad przyczynami i skutkami okrucieństw przeszłości. Jan Błoński odpowiada na to jednak, że ojczyzny nie należy traktować przejściowo, jako hotelu, w którym należy po prostu sprzątnąć niepotrzebne brudy. Jest to budynek postawiony ze wspomnień – chodzi mu o to, że jesteśmy stworzeni z pamięci naszego narodu, to ona czyni san tym kim jesteśmy. Wolność ta jednak nie należy do nas ponieważ za przeszłość historyczną nie jesteśmy osobiście, jednostkowo odpowiedzialni – otrzymaliśmy ją w spadku i musimy nosić ją w sobie choć bywa bolesna. Natomiast nasze zadanie polega na tym, by ją oczyścić, uzdrowić.

W dalszym

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 3 =