Jan Błoński, Biedni Polacy patrzą na getto – streszczenie

Jan Błoński analizuje dwa utwory poetyckie Czesława Miłosza. Na początku wspomina, że literatura i poezja nie przechodzą obojętnie wobec kwestii ludobójstwa i rozlewu krwi żydowskiej, zwłaszcza literatura polska, a raczej zbiorowa świadomość nie przechodzi wobec tego obojętnie. W tym gronie pojawiają się jednak głosy odrzucające tę tematykę, porzucając zasadę odpowiedzialności zbiorowej – głosy te widoczne są zwłaszcza wśród młodego pokolenia. Propaguje ono potraktowanie tego typu wydarzeń jako zwykłych zbrodni, przewinień, jakie zdarzają się na co dzień. Nie należy rozdrabniać się nad przyczynami i skutkami okrucieństw przeszłości. Jan Błoński odpowiada na to jednak, że ojczyzny nie należy traktować przejściowo, jako hotelu, w którym należy po prostu sprzątnąć niepotrzebne brudy. Jest to budynek postawiony ze wspomnień – chodzi mu o to, że jesteśmy stworzeni z pamięci naszego narodu, to ona czyni san tym kim jesteśmy. Wolność ta jednak nie należy do nas ponieważ za przeszłość historyczną nie jesteśmy osobiście, jednostkowo odpowiedzialni – otrzymaliśmy ją w spadku i musimy nosić ją w sobie choć bywa bolesna. Natomiast nasze zadanie polega na tym, by ją oczyścić, uzdrowić.

W dalszym

Komentarze (0)
Wynik działania 4 + 1 =
Ostatnio komentowane
s
a • 2020-11-25 21:43:45
wd
dda • 2020-11-25 15:03:35
uhhuhuhuuhhu
kooaoa • 2020-11-25 12:03:59
dzięki :3
melinda • 2020-11-25 10:27:56
Jest błąd, powinno być 3s 3p 4s 3d jest 3s 4s 3d
Oldboy • 2020-11-24 21:27:13