Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Jan Błoński, Biedni Polacy patrzą na getto – opracowanie

Ostatnio komentowane
Mamy jedną, czy wiele pór roku? Zdanie "wylewy, siewy oraz zbiory odpowiadały współcz...
Gość • 2019-09-15 16:17:10
spoczko bardzo
Marco Polo • 2019-09-15 16:04:28
super
ilka • 2019-09-14 18:20:40
refsd
sd • 2019-09-14 10:11:39
Oskarżony o herezję i... ( brak odwagi u autora?)
hus • 2019-09-13 21:58:10
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Geneza i znaczenie

Tekst Jana Błońskiego uważany jest za jeden z najważniejszych w temacie moralnej odpowiedzialności za Holocaust. Postanowił zabrać głos w sprawie dokonania narodowego, zbiorowego rachunku sumienia. Artykuł ukazał się na łamach „Tygodnika Powszechnego” w 1987 roku.

 

Tematyka

Tak naprawdę esej zainicjował dyskusję nad problem postawy Polaków wobec zagłady Żydów. Odwoływał się do współczesnych sumień i kwestii odpowiedzialności zbiorowej. W pewnym sensie zmusza Polaków, czytelników do wykonania odroczonego rachunku sumienia. Na przykładzie poezji Czesława Miłosza o zagładzie warszawskiego getta nawołuje do ponownego dialogu między dwoma narodami, w celu rozstrzygnięcia ważnych kwestii historycznych.

 

Najważniejsze tezy

Publicysta uważa, że współczesne społeczeństwo może wyzbyć się antysemityzmu – wystarczy tylko ponownie, dokładnie przeanalizować naszą narodowa historię, również tę hańbiącą czy wstydliwą. W tej historii znajdzie się miejsce na działalność Romana Dmowskiego, obojętność wobec Holocaustu i wszelkich okrutnych praktyk z tym związanych. Błoński sugeruje, że powinniśmy przestać usprawiedliwiać swoja postawę podczas wojny. Zaprzestać zrzucania winy na karb okoliczności politycznych i społecznych, ale się do winy, a następnie przepracować ją w sobie.

 

Aktualność przesłania

Aktualność tekstu Jana Błońskiego wynika z materii, którą opisuje eseista – jego rozważania i apele dotyczą bowiem aspektu, który tkwi wewnątrz człowieka i dojrzewa razem z nim. Wciąż tkwi w nas oskarżenie za wojenne zbrodnie dokonane na narodzie żydowskim – nie zniknie dopóki nie rozwiążemy problemu Holocaustu, nie pogodzimy się z własną winą.

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 4 =