Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Bajka o maszynie cyfrowej, co ze smokiem walczyła - streszczenie

Ostatnio komentowane
Chcesz się bezpłatnie nauczyć języka angielskiego? Zgłoś się na kurs języka angiel...
Bezpłatne szkolenia • 2018-07-13 09:15:31
@Hasher To zależy już od tłumacza przekładu(Pisma zostały napisane w kilku językach ...
Hgfhfg • 2018-07-09 11:34:37
ok
andrzej duda • 2018-06-14 10:31:18
Super na spr.
Evogy • 2018-06-07 17:45:08
mega
Zuza • 2018-06-06 17:25:41
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Poleander Patrobon był władcą Kybery i wielkim miłośnikiem wojskowości. Najbardziej cenił sobie cybernetykę, którą uważał za najskuteczniejszą sztukę wojenną.

W całym królestwie Patrobona było bardzo wiele maszyn myślących, które towarzyszyły mieszkańcom Kybery na co dzień. Nawet w kamieniach umieścił małe móżdżki, które ostrzegały przechodniów, aby się nie potknęli. Maszyny myślące montowano w murach, słupach, drzewach, toteż łatwo można było zapytać ich o drogę.

Na planecie była też niezliczona liczba maszyn wojskowych, a sam król był wyśmienitym strategiem. Jednak nie miał on żadnych wrogów, więc nie miał też z kim walczyć. By maszyny nie stały bezczynnie, inżynierowie królewscy tworzyli sztucznych wrogów, z którymi monarcha ścierał się dla wprawy.

Królowi marzyły się wojny kosmiczne. Postanowił więc wprowadzić swój pomysł w czyn. Kazał na księżycu swojej planety wybudować całe armie wojska. Miała tego dokonać wspaniała i droga maszyna cybernetyczna umieszczona na księżycu. Za pomocą tej maszyny król dowodził kompanią wojskową.

Kazał maszynie dokonać elektroskoku, jednak rozkaz doszedł zniekształcony i maszyna zrozumiała, że ma wykonać elektrosmoka. Tak też zrobiła. Smok w mig

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 2 =