Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Bajka o maszynie cyfrowej, co ze smokiem walczyła - streszczenie

Ostatnio komentowane
JDM
Crosocky • 2018-10-17 14:52:03
LoL
Nelczowianka • 2018-10-17 08:43:19
lol
def... • 2018-10-16 20:31:30
Tekst mający ambicje popularyzowanie historii powinien być wolny od żenujących błęd...
Jamał • 2018-10-16 18:18:55
fajny tekst, takiego szukałam. krótko, zwięźle i na temat
stefania347657657646 • 2018-10-16 18:18:54
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Poleander Patrobon był władcą Kybery i wielkim miłośnikiem wojskowości. Najbardziej cenił sobie cybernetykę, którą uważał za najskuteczniejszą sztukę wojenną.

W całym królestwie Patrobona było bardzo wiele maszyn myślących, które towarzyszyły mieszkańcom Kybery na co dzień. Nawet w kamieniach umieścił małe móżdżki, które ostrzegały przechodniów, aby się nie potknęli. Maszyny myślące montowano w murach, słupach, drzewach, toteż łatwo można było zapytać ich o drogę.

Na planecie była też niezliczona liczba maszyn wojskowych, a sam król był wyśmienitym strategiem. Jednak nie miał on żadnych wrogów, więc nie miał też z kim walczyć. By maszyny nie stały bezczynnie, inżynierowie królewscy tworzyli sztucznych wrogów, z którymi monarcha ścierał się dla wprawy.

Królowi marzyły się wojny kosmiczne. Postanowił więc wprowadzić swój pomysł w czyn. Kazał na księżycu swojej planety wybudować całe armie wojska. Miała tego dokonać wspaniała i droga maszyna cybernetyczna umieszczona na księżycu. Za pomocą tej maszyny król dowodził kompanią wojskową.

Kazał maszynie dokonać elektroskoku, jednak rozkaz doszedł zniekształcony i maszyna zrozumiała, że ma wykonać elektrosmoka. Tak też zrobiła. Smok w mig

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 4 =