Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Pani Twardowska - streszczenie

Ostatnio komentowane
slabe
blablaa • 2019-12-10 18:11:31
pozdrawiam ciepło z wigilii
kluska a • 2019-12-06 14:12:20
Dzk
Serek • 2019-12-05 21:29:59
Spoko
Nauczyciel • 2019-12-04 15:35:14
w tekście są poważne błędy merytoryczne
Damian • 2019-12-04 10:25:25
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Utwór „Pani Twardowska” stanowi literackie opracowanie ludowej legendy o mistrzu Twardowskim, krakowskim magu, który w zamian za ponadnaturalne zdolności podpisał cyrograf z diabłem i obiecał mu swoją duszę. Mężczyzna zastrzegł jednak w umowie, że Mefistofeles może sfinalizować transakcję jedynie w Rzymie. Akcja ballady rozpoczyna się w momencie, gdy Twardowski w najlepsze ucztuje w karczmie i prezentuje wszystkim obecnym swoje magiczne umiejętności: żołnierza zamienia w zająca, urzędnika w kundla, a z głowy szewca wytacza pół beczki gdańskiej wódki. Kiedy jednak czarownik wypija trunek, na dnie kielicha spostrzega Mefistofelesa.

Okazuje się, że diabeł przechytrzył Twardowskiego i przyłapał go w karczmie o nazwie „Rzym”. Sprytny mężczyzna nie daje jednak za wygraną i przypomina Mefistofelesowi, że będzie mógł zabrać jego duszę dopiero, gdy ten wykona trzy wyznaczone mu przez Twardowskiego prace. Pierwsza z nich polega na ożywieniu konia z herbu karczmy, sporządzeniu bicza z piasku i wybudowaniu gmachu z nasion orzecha o dachu z bród żydowskich, wykończonym ziarenkami maku. Po wykonaniu tej pracy, Twardowski nakazuje diabłu kąpiel w święconej wodzie. Kiedy Mefistofeles spełnia i to zadanie, mag przedstawia mu ostatnią pracę. Przez rok diabeł ma mieszkać jako małżonek pod jednym dachem z Panią Twardowską, kochając ją i szanując, jak przystało na dobrego męża. Tego warunku diabeł nie potrafi jednak spełnić i z przerażeniem ucieka z karczmy przez dziurkę od klucza.

Polecamy również:

  • Pani Twardowska - treść ballady

     Jedzą, piją, lulki palą,Tańce, hulanka, swawola;Ledwie karczmy nie rozwalą,Cha, cha! chi, chi! hejża! hola! Twardowski siadł w końcu stoła,Podparł się w boki jak basza:»Hulaj dusza! hulaj!« woła,Śmieszy, tumani, przestrasza. Żołnierzowi, co grał zucha,Wszystkich łaje i... Więcej »

Komentarze (3)
2 + 1 =
Komentarze
kikikikikiki • 2019-09-22 18:20:29
krótkie
kiki • 2018-05-05 09:37:07
krótkie
kikikiki • 2017-03-08 15:38:56
krotkie