Stefan Żeromski, Snobizm i postęp – streszczenie - strona 6

naśladowania i kopiowania. W takiej sytuacji w pewnym momencie naturalnym odruchem staje się chęć odepchnięcia zastanej tradycji i zwrócenie się ku wolnej, niczym nieograniczonej twórczości.

Żeromski wraca jeszcze myślami do futurystów, którzy w pewnym momencie z pogardą zaczęli odnosić się również do własnej twórczości i trendu naśladownictwa jaki wokół niego wyrósł – przestano bowiem powtarzać modele twórców dawnych, ale skupiono się na powtarzaniu form i pomysłów awangardowych. To powodowało, że sztuka ta miała licznych naśladowców na całym świecie, niekoniecznie obdarzonych odpowiednimi predyspozycjami i talentem, nad czym szczególnie futuryści ubolewali. W tych rozważaniach Żeromski postuluje jednak poszukiwać swojego sławnego sposobu wyrazu oraz formy. Próbuje przy tym określić na czym polegać ma owa oryginalność, wiążąca się również z zagrożeniami. Czasem takie dzieło wpada niestety w pułapkę zapomnienia ponieważ nie znajduje podatnego gruntu do naśladowania. Jeśli utwór jest nowy, oryginalny i kapitalny, to nie wywiera wśród ogółu tak ogromnego wrażenia jak utwór skopiowany, posiadający wiele „sobowtórów”, a więc większą siłę oddziaływania. Taki los spotkał kilka młodzieńczych

Komentarze (0)
Wynik działania 5 + 1 =
Ostatnio komentowane
słabe
kondradek_14 • 2020-11-24 10:12:18
fajne
szenino anino • 2020-11-23 20:48:13
Bardzo przydatne :))
Milka • 2020-11-23 17:28:48
Dobre ale ja tego nie wiedziałem
Szymon • 2020-11-23 14:33:33
fajny
Alek • 2020-11-23 11:13:48