Opowieść wigilijna - streszczenie - strona 4

Ludzie rozkradli nawet dobra z jego domu. Kolejnym domem, jaki zobaczył, był dom Boba już po śmierci chorego syna. Scrooge widział płaczących i przygnębionych członków rodziny. Potem wrócili na cmentarz, gdzie duch pokazał mu jeszcze raz grób zmarłego w samotności nieszczęśnika. Tym razem pozwolił mu się zbliżyć do grobu i odczytać nazwisko. Przerażony Scrooge zobaczył swoje inicjały. Obiecał duchowi, że zmieni swoje życie.

Następnego dnia Scrooge zbudził się w radosnym nastroju. Był miły dla spotkanych ludzi, kupił indyka i posłał go swojemu kanceliście. Składał życzenia przechodniom, którzy nie mogli uwierzyć w jego przemianę. Wreszcie udał się na obiad do siostrzeńca.

Następnego dnia rozmawiał z Bobem, podniósł mu pensję i obiecał pomóc jego rodzinie. Później stał się częstym gościem w ich domu, pokochał małego Tima i do końca życia obchodził święta Bożego Narodzenia.

Komentarze (0)
Wynik działania 3 + 4 =
Ostatnio komentowane
Pozdro
Kks • 2020-09-30 20:38:18
elo elo
eloelo • 2020-09-30 17:38:43
fajne
siema • 2020-09-30 17:25:21
ukvhgj n
bvjhn • 2020-09-30 16:14:26
1
B • 2020-09-30 14:36:33