Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

O krasnoludkach i sierotce Marysi - streszczenie

Ostatnio komentowane
LoL
Nelczowianka • 2018-10-17 08:43:19
lol
def... • 2018-10-16 20:31:30
Tekst mający ambicje popularyzowanie historii powinien być wolny od żenujących błęd...
Jamał • 2018-10-16 18:18:55
fajny tekst, takiego szukałam. krótko, zwięźle i na temat
stefania347657657646 • 2018-10-16 18:18:54
ez
FAKE • 2018-10-16 17:50:56
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Utwór rozpoczyna się krótkim wierszowanym wstępem, w którym potwierdzone zostaje istnienie krasnoludków. Są to stworzenia drobne i dobrotliwe. Często można spotkać je w kuchniach, gdzie podjadają smakołyki. Przy tym poruszają się niesamowicie cicho, więc naprawdę trudno je zobaczyć. Zresztą, informacje o ich istnieniu potwierdzić mogą nianie.

„Jak nadworny kronikarz króla Błystka rozpoznawał wiosnę”

I

Panowała tak sroga zima, że król Błystek przymarzł do tronu niczym sopel lodu. Krasnoludki zapewniały sobie ciepło wszelkimi możliwymi sposobami, ale ich władca musiał – także zimą – nosić szaty służące poprzednim pokoleniom monarchów, a była ona już solidnie wytarta i zużyta. W kryształowym pałacu, który zamieszkiwały krasnoludki, nie można było rozpalić ognia, więc Błystek ogrzewał się przy blasku kosztowności (złota, brylantów itp.). Szukał jednak kogoś, kto wyruszy w świat i przyniesie informacje o zbliżającej się wiośnie. Niestety ani Sikorek, ani Biedronek nie mieli zamiaru wychodzić z pałacu.

Mijały kolejne tygodnie, nieco się ociepliło – do tego stopnia, że z królewskiej brody zaczęła kapać woda. Wtedy wszystkie krasnoludki zaczęły kichać, a robiły to tak mocno (bo miały one

Polecamy również:

Komentarze (0)
1 + 4 =