Czy bohaterów Dywizjonu 303 można nazwać współczesnymi rycerzami?

Rok 1940 był czasem olbrzymiego niepokoju. Potężne i bezwzględne oddziały żołnierzy III Rzeszy bez większych problemów podbijały kolejne państwa, siejąc zniszczenie, cierpienie i rozpacz. Głośne salwy artyleryjskich wystrzałów napełniały ludzi przerażeniem. Świat zdawał się chylić ku upadkowi. Tylko jeden kraj – znajdująca się na wyspach Wielka Brytania – wciąż pozostawał wolny. Mało kto jednak widział jakąkolwiek szansę na skuteczne odparcie potwora destrukcji powołanego do życia przez Adolfa Hitlera.

Areną wielkiej bitwy o Anglię były przestworza. To właśnie lotnictwo miało rozstrzygnąć o przyszłości Europy i całego świata. W ofensywie byli Niemcy. Niebo nad Wielką Brytanią przecinały zwinne i prędkie myśliwce oraz ciężkie, masywne i budzące grozę bombowce, których destrukcyjna siła paraliżowała obywateli. Przeciwko tym niosącym zniszczenie oddziałom stanął kwiat alianckiego lotnictwa, do którego zaliczali się także Polacy – Eskadra Kościuszkowca.

Bohaterowie przedstawieni przez Arkadego Fiedlera byli ludźmi szczególnymi – wspaniałymi wojownikami, wiernymi i oddanymi kompanami, wymagającymi przeciwnikami. Przy tym wszystkim zachowywali wielką skromność, koncentrując się przede wszystkim

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 1 + 3 =
Ostatnio komentowane
super wyjaśnione!
Amelia • 2021-12-07 07:58:07
Fajne
Geniusz matematyczny • 2021-12-06 19:23:28
Ruda, dziękujemy za zwrócenie uwagi, poprawione :)
ADMIN • 2021-12-07 11:56:56
Łatwo
bynio • 2021-12-05 15:42:03
ok
Shrek • 2021-12-04 18:50:37