Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Do Beatr... - analiza i interpretacja

Ostatnio komentowane
kox
marek • 2019-12-07 11:29:34
2222
22 • 2019-12-07 07:47:26
pozdrawiam ciepło z wigilii
kluska a • 2019-12-06 14:12:20
kjj
n • 2019-12-06 12:44:28
Dzk
Serek • 2019-12-05 21:29:59
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Wiersz miłosny Zygmunta Krasińskiego, którego adresatką tak naprawdę była Delfina Potocka, napisany w Monachium w 1849 roku.

W swoich obfitych listach do Delfiny Potockiej Krasiński ofiarował jej to co najważniejsze – nieśmiertelność. Ich romans był jednym z najsłynniejszych w XIX wieku. Kochankowie żyli oddzieleni od siebie setkami kilometrów, a mimo tego ich uczucie było pielęgnowane, a kobieta w poetyckiej wizji Krasińskiego jawiła się jako powierniczka, przyjaciółka, ale również przewodniczka w poszukiwaniach sensu losów świata, również w tym wymiarze estetycznym.

Wiersz Do Beatr… stanowi w pewnym sensie odę do ukochanej – w pierwszej strofie podmiot zaznacza, że nie da się zwieść urokom świata, który próbuje go oczarować pięknem i przepychem.

Mówi o drodze, którą przebył – była pełna zarówno tych szczęśliwych momentów, jak i cierpienia. Ta zróżnicowana podróż doprowadziła go do momentu szczęśliwości i spokoju serca.

Podmiot mówiący w wierszu podkreśla swoją stałość w uczuciu do kobiety, ponieważ wierzy w jej ideał i dobroć.

Przyrównanie swojej ukochanej do mitycznej Beatrycze, która była przewodniczką Dantego w wędrówce po zaświatach, powoduje, że Delfina zostaje wywyższona na najwyższy poziom szlachetności.

Na końcu utworu otrzymujemy obraz Delfiny-Beatrycze przeanielonej (białej, świętej i niewinnej). Jest to kulminacja uwielbienia romantycznej muzy przez Zygmunta Krasińskiego. W pewnym sensie utwór ma być dla kochanki zapewnieniem o niezbywalności uczucia i przywiązania wieszcza do jej osoby oraz wdzięczności za jej przyjaźń.

Polecamy również:

  • Do Beatr... - treść wiersza

    Darmo świat ziemski pląsem mnie otoczy,Motylim skrzydłem chce udać anioła,Pcha kwiaty w ręce, ciska iskry w oczy —On wiary mojej przetworzyć nie zdoła. Więcej »

Komentarze (0)
2 + 4 =