Proces - streszczenie - strona 2

też o licznych raportach, pisanych przez sędziego w sprawie K. Praczka wyraźnie kokietuje bohatera dając mu do zrozumienia, że mogłaby pomóc w procesie. Rozmowę przerywa przybycie studenta Bertolda. Mężczyzna odciąga kobietę od gościa i wynosi ją z pokoju. Chwilę później do pomieszczenia wchodzi woźny sądowy, mąż praczki. Nawiązuje się rozmowa dotycząca romansu żony woźnego z sędzią śledczym. Mężczyzna twierdzi, że nie może zaradzić takiej sytuacji, ponieważ on i jego żona są zależni od urzędników. Woźny proponuje K. „zwiedzanie” kancelarii sądowej. Józef ze smutkiem obserwuje oskarżonych przebywających w poczekalni. Zaczepia jednego z nich. Zagadnięty mężczyzna twierdzi, że czeka na złożenie kolejnego wniosku w swojej sprawie. Uwaga motywuje K. do zaangażowania się w walkę o swoje dobre imię. Bohater prosi woźnego o wskazanie drogi wyjścia z budynku. Pod wpływem dusznej atmosfery sądu K. robi się słabo. Oskarżony opuszcza budynek podtrzymywany przez dwójkę urzędników – kobietę i mężczyznę.

Rozdział IV

Po powrocie do domu Józef stara się nawiązać ponowny kontakt z panną Bürstner. Kobieta unika go, więc K. wysyła do niej list wyjaśniająca ostatnie zajścia. Tego samego dnia Józef zauważa, że do pokoju sąsiadki wprowadziła się nauczycielka francuskiego, panna Montag. Kobieta wzywa K. do jadalni. Rozmowa, dotycząca panny Bürstner zostaje przerwana przez wejście kolejnego lokatora – kapitana Lanza. K. czuje, że ci dwoje – podobnie jak panna Bürstner – chcą go unikać. Obrażony, udaje się do swojego pokoju.

Rozdział V

Pewnego dnia, w trakcie wychodzenia z banku, K. słyszy dziwne odgłosy dochodzące ze schowka. Po otwarciu drzwi, bohater zauważa znajomych strażników chłostanych rózgą przez tajemniczego oprawcę. Ofiary błagają o pomoc. Twierdzą, że surowa kara to skutek skarg K., złożonych podczas pierwszego przesłuchania. Ofiary starają się wzbudzić w Józefie litość. Bohater stara się przekonać kata, by zrezygnował z wymierzenia kary. Siepacz nie daje się przekonać, odrzuca nawet propozycję łapówki. Pomimo próśb K., mężczyzna wykonuje wyrok na strażnikach. Następnego dnia, po powrocie do pracy, K. po raz kolejny sprawdza miejsce kaźni strażników. Ku jego zdumieniu, od wczorajszego dnia nic się nie zmieniło. Bici krzyczą, a kat nadal wymierza im chłostę. Zdezorientowany Józef rezygnuje z kolejnej próby uratowania strażników.

Rozdział VI

Kilka dnia później w banku pojawia się wuj Karol, krewny K. Wuj jest zaniepokojony doniesieniami o procesie Józefa. Uważa, że oskarżenie krewnego narusza dobre imię całej rodziny. Bohater tłumaczy, że czuje się niewinny i obraca kwestię procesu w żart. Mimo tego, wuj ofiarowuje pomoc sugerując natychmiastową wizytę u znajomego adwokata Hulda. K. uważa, że jego sprawa nie wymaga interwencji prawnika, ale ostatecznie zgadza się na odwiedziny mecenasa. Pokojówka adwokata przekonuje gości, że gospodarz domu jest chory, ale ten głośno zezwala na wizytę. Mecenas odprawia pielęgniarkę i wita gości. W pokoju chorego przybyli zastają ważnego gościa – dyrektora kancelarii. W trakcie rozmowy pokojówka wywabia K. z pokoju. Leni kokietuje Józefa i doradza mu, jak zachować się podczas przesłuchania. Bohater zauważa, że to kolejna osoba, którą prosi o pomoc w związku z procesem. Para całuje się, dziewczyna chce zostać kochanką K. Mężczyzna odmawia i opuszcza mieszkanie mecenasa. Po wyjściu zostaje zatrzymany przez wściekłego wuja. Karol informuje krewnego, że jego wyjście z pokoju wzburzyło adwokata. Mecenas z pewnością nie będzie mógł teraz oskarżonemu pomóc.

Rozdział VII

Jest już zima. K. obmyśla nowe sposoby skrócenia

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 5 + 4 =
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
Ok
• 2024-02-26 07:33:18
ok
• 2024-02-25 18:12:20
Smog to taki cichy zabójca, którego niekiedy nie widzimy, a negatywnie oddziałuje na na...
• 2024-02-25 18:02:05
.
• 2024-02-24 12:28:53
Dziękuję za szczegółowy wykaz wraz z opisem.
• 2024-02-23 13:00:06