Legendy polskie - streszczenie - strona 2

czar na Popiela. On sam również wydawał krocie, głównie na wino. Goście przybywający do niego zawsze mogli liczyć na dobry napitek.

Informacje o trwonieniu majątku przez Popiela i jego żonę dotarły w końcu do jego krewnych Myszeidów, mieszkających na Kurpiach w okolicach Myszyńca. Krewni zwołali naradę i postanowili pojechać do Popiela, by odsunąć go od władzy, zanim wyda wszystko, co jeszcze posiada. Popiel nie miał dzieci, toteż po jego śmierci cały majątek przeszedłby na własność jego krewnych.

Krewni przybyli więc do zamku pod pretekstem wizyty, jednak sprytna żona Popiela domyśliła się prawdziwego powodu odwiedzin i postanowiła działać. Posiadała ona pewien magiczny pierścień z trucizną. Dzięki niemu można było nie tylko otruć dowolną osobę, ale także zamienić ją w chwili śmierci w zwierzę. Żona Popiela, by nie płacić, otruła zresztą sprzedawcę pierścienia i zamieniła go w kruka. Kruk od tamej pory zamieszkał w Kruszwicy i uprzykrzał wszystkim życie, głośno kracząc.

Podczas biesiady żona Popiela zamieniła wszystkim puchary pod pozorem nalania nowego gatunku wina i do każdego z nich wlała niepostrzeżenie jedną kroplę trucizny. Poprosiła też swojego męża, by wzniósł toast za swoich krewnych. Popiel był już jednak nazbyt pijany i ledwo trzymał się na nogach, toteż zamiast wznieść toast za swoich krewnych Myszeidów, powiedział że wznosi go za myszy. Wszyscy krewni po wypiciu zatrutego wina zmarli, zamieniając się jednocześnie w białe myszy. Popiel zaczął uciekać, jednak myszy dopadły go w wieży i zagryzły. Podobny los spotkał także jego żonę.

Są i tacy, którzy twierdzą, iż w Kruszwicy nie było żadnych białych myszy. Stanowiły one jedynie wymysł pijanego Popiela, który uciekając przed nieistniejącymi myszkami, sam skoczył z wieży do jeziora Gopła i zginął.

Legenda o Piaście i postrzyżynach jego syna Siemowita

Pierwszy raz o Piaście i jego synu Siemowicie wspomina kronikarz Gall Anonim. Pisze on o nich, iż byli przodkami Bolesława Krzywoustego, a wiedzę o tym Gall uzyskał z legend opowiadanych przez królewskich dworzan.

Piast Kołodziej robił koła i był bardzo biedny. Miał żonę Rzepichę oraz syna Siemowita. Kiedy nadszedł czas Rzepicha, Piast postanowił wyprawić swojemu synowi postrzyżyny, jednak zachorował, przez deszczowe lato żniwa nie udały się i nie było go stać na to, aby zaprosić gości na uroczystość syna. Ponieważ mieli jedynie trochę miodu i jedną rybę, którą złowił Siemowit, zamierzali postrzyc swojego syna sami, by tradycji stało się zadość.

Zrządzeniem losu w dzień postrzyżyn do zagrody Piasta przybyło dwóch nieznajomych gości. To oni postrzygli Siemowita i przepowiedzieli, iż zostanie księciem. Podczas uroczystości nie zabrakło mięsa i innego jedzenia, choć nie wiadomo, jak się to stało.

Legenda kończy się zapowiedzią przyjęcia wiary chrześcijańskiej: „Po tym wszystkim młody Siemowit, syn Piasta, wzrastał w siły i lata, i z dnia na dzień postępował, i rósł w zacności do tego stopnia, że król królów i książę książąt za powszechną zgodą ustanowił go księciem Polski.”

Legenda o Bazyliszku

Bazyliszek był potworem zamieszkującym lochy Warszawy. Zamieniał w kamień każdego, kto na niego spojrzał. W dzień spał, a nocą wychodził ze swej kryjówki, niszczył ludziom dobytek i siał spustoszenie.

Wielu śmiałków próbowało go pokonać i weszło do lochów, ale żaden z nich nie wrócił. Pewnego dnia Marek, kilkunastoletni chłopak, powiedział, iż zamierza zgładzić Bazyliszka przy pomocy miecza i tarczy. Dziewczynka nie uwierzyła mu, lecz Marek nocą zakradł się do komnaty ojca i zabrał z niej broń, potem udał się do lochów. Rankiem na progu rodzice odnaleźli pogiętą broń Marka oraz czarny kamień podrapany pazurami Bazyliszka.

Magda, siostra Marka, nie chciała uwierzyć, że jej brat został zamieniony w kamień i prosiła wszystkich napotkanych ludzi o pomoc. Nikt jednak nie miał na tyle odwagi, by wejść do lochów.

W pewnym momencie, na jednym ze straganów dziewczynka zobaczyła lusterko i już wiedziała jak uratować swojego brata. Postanowiła iść z lusterkiem do lochów i sprawić, by Bazyliszek spojrzał na swoje odbicie, bo przecież każdy kto na niego spojrzał zamieniał się w kamień.

Gdy tylko Bazyliszek wyczuł, że Magda jest w lochach, zaczął się do niej zbliżać, lecz ona pokazała mu lusterko. Bazyliszek skamieniał, a wszyscy zamienieni w głazy ludzie, ożyli. Magda rozbiła lusterko, lecz Marek kupił jej na warszawskim rynku nowe, jeszcze piękniejsze

Polecamy również:

Komentarze (6)
Wynik działania 4 + 2 =
igi91
2022-03-10 16:55:44
git
KuBa101
2020-09-05 14:52:54
Ważne żeby pani się nie kapneła
Słyszycie mine?!?!!??!?!
2020-03-21 15:42:31
ZA DŁUGIE;-;
LOL
2017-10-15 16:23:34
ZA SŁABE
Elfender
2017-02-28 13:31:29
Nie jest źle.
Magajwer
2015-11-29 15:05:01
nie zabardzo
Ostatnio komentowane
Bardzo przydatne informacje. Przeczytałam z zainteresowaniem.
• 2022-08-13 18:28:30
Ola jest fajną dziewczyną i lubi się bawić z dziećmi i jest w ogóle fajną kobietą....
• 2022-08-09 19:00:20
Rosja nadal jest państwem totalitarnym, a Polska sie nim staje.
• 2022-08-02 19:37:03
Ef. 6:12 [ 11 - 20]. 1Tes.2:13 ; 4: 8..... w tedy i dziś. Łuk.10: 16 .....
• 2022-08-01 16:36:20
To bardzo ciekawa historia godna uwagi każdego.
• 2022-07-12 15:12:25