Proszę państwa do gazu - streszczenie - strona 3

jedwabnych koszul). Jeśli znalazłby coś do picia, ma wołać Francuza. Musi także uważać na ciosy, bo w czasie rozładunku naprawdę łatwo oberwać. Siedzący obok Grecy martwili się, że będą musieli nosić ciężkie towary. W obozowym esperanto uspokojono ich, że to tylko przyjazd nowych więźniów.

W znajdującej się obok torów budce przesiadywali niemieccy oficerzy. Pili tam wodę mineralną (zimą wino) i rozmawiali o swoich rodzinach, pokazując sobie zdjęcia najbliższych.

Pociąg można było już zobaczyć. Z wagonów wychylały się ludzkie twarze, na których malowało się przerażenie połączone z wielkim zmęczeniem. Ludzie krzyczeli: „Wody! Powietrza!”. Pracujących przy rozładunku ostrzeżono, by nie ważyli się tknąć czegokolwiek wartościowego.

Po otwarciu wagonów ukazał się przejmujący obraz. Przywożeni byli niesamowicie ścieśnieni, mieli ze sobą dużo bagażów i w ogóle nie wiedzieli, co się dzieje. Szybko przykazano im, by wysiadali z rzeczami. Wychodząc, pytali o swoją przyszłość. Istniało jednak obozowe prawo, by idących na śmierć zwodzić do ostatnich sekund. Odbierano im wartościowe rzeczy i kierowano dalej. Jakaś kobieta schyliła się po swoją walizkę, świsnęła trzcina i upadła. Ludzie pędzili

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 1 + 2 =
Ostatnio komentowane
fajne
• 2022-05-21 18:27:45
Lol
• 2022-05-21 10:11:52
Sgshbs svsh shs. Snga s sjsvw. Ajags. Anahsc a smgsvs anshab anhs a naha auacqb w anwvvab ...
• 2022-05-20 14:58:05
Słabe dostałem 1
• 2022-05-19 09:29:27
Bardzo słaba lektura :/
• 2022-05-19 06:45:01