Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Powrót z Warszawy na wieś - treść wiersza

Ostatnio komentowane
co ja robie
white seagull • 2019-11-18 13:43:47
siema siema
mechatronik • 2019-11-18 10:59:19
co to ma być
xd/ofuj • 2019-11-18 10:59:48
Fajne fajne ale i tak jedynka wpadła jak zyd do gazu pozdro
Jarosław/jaro • 2019-11-18 09:28:08
t
g • 2019-11-18 07:31:33
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Otóż mój dom ubogi, też lepione ściany,

Też okna różnofarbne, piec niepolewany,

I niska strzecha moja!.. Wszystko tak jak było,

Tylko się ku starości więcej pochyliło!

Szczęśliwy! kto na małym udziale przebywa,

Spokojny siadł przy stole wiejskiego warzywa;

Z swej obory ma mięso, z ogrodu jarzynę,

Z domu napój i wierną przy boku drużynę.

Obym ja był tak dawniej myślił, oszukany!

I w ukrytym gdzie kącie żył raczej nieznany;

Gdyby o mnie w powiecie nawet nie wspomniano;

I tylko mię sąsiadem dobrym nazywano!

Bym się żywił z krwawego rąk moich wyrobku,

Żył na świecie bez wieści, umarł bez nagrobku,

Com zyskał, że rzuciwszy ubogie zagrody,

Chciałem nieopatrzony płynąć przeciw wody?

I widząc na me oczy, jak drudzy tonęli,

Jam sobie myślił:… „Oni płynąć nie umieli”.

Com zyskał na wysokie pańskie pnąc się progi,

Gdzie po śliskich ich stopniach, obrażając nogi,

Nic się z moim lepszego nie zrobiło stanem,

Prócz marnego wspomnienia, że gadałem z panem.

Kiedy mię ojciec stary żegnał przy swym zgonie:

„Idź — mówił — synu, na świat; w jakiej będziesz stronie,

Pamiętaj, że na prawdzie nikt nigdy nie traci:

Zostawiam cię ubogim, prawda cię wzbogaci”.

Słuchałem cię, ojcze mój,

Polecamy również:

Komentarze (0)
3 + 3 =