Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Powrót z Warszawy na wieś - treść wiersza

Ostatnio komentowane
super omawiamy tą lekturę teraz pani nam poleciła tą stronę jesteś super koffam cię
gosia • 2020-02-26 05:31:36
o jo nie wierze ile tego jest jak jo nie zdom..
wahelxpompa • 2020-02-25 22:22:02
uuu
ry • 2020-02-25 15:41:46
"Jednostką w układzie SI jest km/m3" - dosłowny cytat... Może warto czytać, co się n...
Andrzej • 2020-02-25 09:13:29
xdxdxd
sto ciechanów • 2020-02-24 17:46:43
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

Otóż mój dom ubogi, też lepione ściany,

Też okna różnofarbne, piec niepolewany,

I niska strzecha moja!.. Wszystko tak jak było,

Tylko się ku starości więcej pochyliło!

Szczęśliwy! kto na małym udziale przebywa,

Spokojny siadł przy stole wiejskiego warzywa;

Z swej obory ma mięso, z ogrodu jarzynę,

Z domu napój i wierną przy boku drużynę.

Obym ja był tak dawniej myślił, oszukany!

I w ukrytym gdzie kącie żył raczej nieznany;

Gdyby o mnie w powiecie nawet nie wspomniano;

I tylko mię sąsiadem dobrym nazywano!

Bym się żywił z krwawego rąk moich wyrobku,

Żył na świecie bez wieści, umarł bez nagrobku,

Com zyskał, że rzuciwszy ubogie zagrody,

Chciałem nieopatrzony płynąć przeciw wody?

I widząc na me oczy, jak drudzy tonęli,

Jam sobie myślił:… „Oni płynąć nie umieli”.

Com zyskał na wysokie pańskie pnąc się progi,

Gdzie po śliskich ich stopniach, obrażając nogi,

Nic się z moim lepszego nie zrobiło stanem,

Prócz marnego wspomnienia, że gadałem z panem.

Kiedy mię ojciec stary żegnał przy swym zgonie:

„Idź — mówił — synu, na świat; w jakiej będziesz stronie,

Pamiętaj, że na prawdzie nikt nigdy nie traci:

Zostawiam cię ubogim, prawda cię wzbogaci”.

Słuchałem cię, ojcze mój,

Polecamy również:

Komentarze (0)
2 + 3 =