U nas w Auschwitzu - streszczenie - strona 3

groźnie. Najpewniej wymierzał im sprawiedliwość właśnie pracą.

Tadek pisze też o oszustwie, jakim jest obóz. Z zewnątrz wygląda koszmarnie, jednak w środku – skoro są koncerty, boks, koce na łóżkach i inne „wygody”, nie może być więc tak źle. Jednak jest. Dlatego narrator namawia ukochaną, by nie traciła sił. A co, jeśli to oni będą musieli opowiedzieć o tym potomnym?

Nadawca wspomina jeszcze transport kobiet do komory gazowej. Krzyczały, by je ratować, jednak nie było tam nikogo, kto by zareagował: „Bo żywi zawsze mają rację przeciw umarłym”.

V

Na kursach nie było nudno. Odbywały się one w zimnym pomieszczeniu na poddaszu, a najwięcej radości sprawiały wszystkim modele ludzkiego ciała. Narrator i Witek rzucali do siebie gąbkami i fechtowali linijkami. Prowadzący rozpaczał nad ich zachowaniem.

Tadek przytacza także historię opowiedzianą przez Witka. Kiedyś spacerował on ze swoją żoną w Pruszkowie i nagle zaskoczył ich niemiecki żołnierz. Zaczął mówić coś do kobiety, a mężczyzna wyciągnął pistolet i postrzelił go. Obok znajdowała się willa zajęta przez SS, więc musieli uciekać. Później posprzeczał się z przyjacielem. Któregoś dnia przydybał go na Chmielnej i uderzył. Nie trafił jednak jak trzeba i następnego dnia spotkał mężczyznę z obwiązaną ręką. Wkrótce go aresztowano. Udział „przyjaciela” w tym zdarzeniu nie jest do końca jasny.

Witek został kąpielowym na Pawiaku, gdzie Kronszmidt i jeden Ukrainiec do perfekcji opanowali sposoby znęcania się nad Żydami. Kazali im kłaść się nago na podłodze i czołgać się po niej. Wtedy wchodzili na nich w żołnierskich butach i ślizgali się niczym na lodzie. Z „Aryjczykami” postępowano łagodniej – zazwyczaj była tylko gimnastyka. Inną zabawą było „lotnik, kryj się!”. Ścieśnieni ludzie nieśli drabinę (trzymali ją jedną ręką, idąc gęsiego), na komendę musieli paść na podłogę i nie mogli upuścić przyrządu. Kto to zrobił, zaraz ginął pod razami. Po drabinie przechadzał się Niemiec, następnie znowu trzeba było wstać i ruszyć dalej.

Tadek wiele słyszał o małych więzieniach, które mieściły się w niewielkich miastach. Tam metody znęcania się były szczególnie dopracowane. Nie rozumiał on, jak człowiek mógł czerpać z takiego zachowania przyjemność, ale fakty były bezlitosne. Do jednego z lagrow codziennie przywożono nowych ludzi. Liczba była jednak ściśle ustalona, a zarządca nie życzył sobie, by ktokolwiek głodował. Każdego dnia losowano kilkadziesiąt osób, które następnego dnia nie szły do pracy. Wyprowadzano ich za mur i rozstrzeliwano.

Niemiecki doktor nie był zadowolony z poziomu uczniów. Doszło nawet do małej sprzeczki i rozzłoszczony mężczyzna wybiegł. Tadek i jego kompani nauczyli się na zajęciach z anatomii jednego – „Kto ma mocne plecy, temu trudno nogę podstawić”. Wiedzieli, że doktor uczył się na więźniach, ale nie wiedzieli, ilu pociął dla nauki a ilu z nieuctwa.

Kolejny fragment dotyczy życia przed obozem. Ponownie wspominane jest ono w sposób bardzo ciepły. Tadek pisze także:

(…) Patrz, w jakim oryginalnym świecie żyjemy: jak mało jest w Europie ludzi którzy nie zabili człowieka! I jak mało jest ludzi, których by inni ludzie nie pragnęli zamordować! A my tęsknimy do świata, w którym jest miłość drugiego człowieka, spokój od ludzi i odpoczynek od instynktów. Widać takie jest prawo miłości i młodości (…).

VI

Do baraku „fur Deutsche” przewożono kryminalistów, czyli „ochotników” do wojska. Codziennie wychodzą z budynku i maszerują przez cały obóz. Władze chcą ich przystosować do życia społecznego i wysłać na front. Ci jednak odznaczają się iście barbarzyńskim usposobieniem – zdążyli już włamać się do magazynu

Polecamy również:

  • U nas w Auschwitzu - plan wydarzeń

    1. Tadek uczestniczy w kursie sanitarnym, przygotowując się do pracy flegera 2. Historia o więźniu, który nie chciał być pochowany w zbiorowej mogile 3. Opis życia w Oświęcimiu. Więcej »

  • U nas w Auschwitzu - opracowanie (czas i miejsce akcji, interpretacja)

    Wydarzenia opisane w opowiadaniu „U nas w Auschwitzu” rozgrywają się w czasie II wojny światowej (najprawdopodobniej w roku 1943 lub 1944). Bohaterowie znajdują się w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, a Tadek uczestniczy w kursach sanitarnych. Więcej »

  • U nas w Auschwitzu - bohaterowie

    Narrator - Tadek - główny bohater udaje się wraz z kilkoma towarzyszami do macierzystego obozu w Oświęcimiu. a zapoznać się z zasadami niesienia pomocy i zdobyć uprawnienia do bycia sanitariuszem. Jako więźniowie osadzeni w Brzezince nowoprzybyli traktowani są bardzo dobrze, niektórzy nawet okazują im... Więcej »

  • U nas w Auschwitzu - interpretacja tytułu

    „U nas w Auschwitzu” to opowiadanie o formie epistolarnej autorstwa Tadeusza Borowskiego. Zawarte zostało w nim dziewięć listów napisanych przez narratora do jego ukochanej. Osiem z nich opowiada o kursach sanitarnych, jakie Tadek odbywał w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Ostatni opisuje... Więcej »

Komentarze (0)
Wynik działania 1 + 3 =
Ostatnio komentowane
Ola jest fajną dziewczyną i lubi się bawić z dziećmi i jest w ogóle fajną kobietą....
• 2022-08-09 19:00:20
Rosja nadal jest państwem totalitarnym, a Polska sie nim staje.
• 2022-08-02 19:37:03
Ef. 6:12 [ 11 - 20]. 1Tes.2:13 ; 4: 8..... w tedy i dziś. Łuk.10: 16 .....
• 2022-08-01 16:36:20
To bardzo ciekawa historia godna uwagi każdego.
• 2022-07-12 15:12:25
@cotymowisz - dziękujemy za zwrócenie uwagi, wpis został poprawiony. Pozdrawiamy eszkol...
• 2022-07-07 11:03:54