Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Mała księżniczka - streszczenie - strona 7

Ostatnio komentowane
Dziękuję za to. Bardzo pomocne.
MatyldaQ • 2020-02-23 16:39:13
gut gut
twój stary kręci się jak bęben w pralce • 2020-02-23 16:04:05
like
brzoza • 2020-02-23 15:16:38
e
essa • 2020-02-22 20:02:53
zupa je
pupa • 2020-02-22 16:10:06
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

może odnaleźć Sary Crewe. Kiedy Ram Dass przyprowadził ją do pokoju, przy okazji konwencjonalnej wymiany zdań dziewczynka użyła słowa „laskar”, oznaczającego hinduskiego marynarza. Pana Carrisforda zdziwiło to słowo w ustach małej Angielki. Sara opowiedziała pokrótce swoją historię i w ten sposób pan Carrisford przekonał się, że dziewczynka, której od dawna szukał po całej Europie, mieszkała tuż obok. Okazało się, że ojciec Sary pozostawił jej jednak spory majątek.

Rozmowę przerwała panna Minchin, która natychmiast kazała Sarze wracać na pensję. Jakież było jej zdziwienie, gdy okazało się, że jej służąca jest bogatą dziedziczką. Pan Carmichael nie omieszkał wytknąć Minchin okrucieństwa wobec dziecka, które znajdowało się pod jej opieką.  Pannę Minchin najbardziej przeraziło to, że jeśli wieść się rozniesie, rodzice mogą zabrać dziewczynki z jej pensji. Chciała, by Sara do niej wróciła, ale ta nie zgodziła się. Ostatecznie panna Minchin wyładowała się na swojej siostrze. Uczennice pensji wkrótce dowiedziały się o wszystkim – Ermengarda otrzymała obszerny list od Sary, zawierający wyjaśnienie całej sytuacji. Becky została przez  nią zaproszona do domu pana Carrisforda.

Sara zatrzymała się w domu przyjaciela swojego ojca. Podczas którejś z rozmów opowiedziała mu o żebraczce, której podarowała bułki. Teraz, kiedy mała dużo pieniędzy, chciała pomagać innym dzieciom, dlatego postanowiła, że poprosi właścicielkę sklepu, by dawała bułki głodnym dzieciom, a jej przysyłała rachunki. Kiedy poszła do piekarni, okazało się, że mała żebraczka, której kiedyś pomogła, została w sklepie i pomaga właścicielce – oczywiście obie chętnie zgodziły się na propozycję Sary.

Polecamy również:

Komentarze (2)
5 + 4 =
Komentarze
PAULA • 2018-02-21 16:33:25
To chyba jest za długie.
Nikodem • 2016-01-02 12:27:03
Bardzo fajne