Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Lucifer - interpretacja, opracowanie

Ostatnio komentowane
6ir
76ri7 • 2019-10-14 07:50:00
Dobre Pomarńczowe
Anon • 2019-10-13 20:06:51
xD
JA • 2019-10-13 15:25:40
dzięki
jasiu • 2019-10-13 14:19:20
tekst
Kappa • 2019-10-13 12:37:21
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

„Lucifer” to wiersz z jedynego tomiku poezji autorstwa Tadeusza Micińskiego zatytułowanego „W mroku gwiazd” (1902). Utwór oddaje fascynację poety satanizmem, okultyzmem, wiedzą ezoteryczną.

Podmiotem lirycznym jest sam Lucyfer – władca piekieł, uosobienie zła. Przynajmniej taki jego obraz utrwalony został w kulturze. Miciński kreuje go na nowo, tworząc obraz jednostki zagubionej, wewnętrznie rozdartej i nieszczęśliwej. Właśnie to przeciwstawienie się tradycji chrześcijańskiej oraz literackiej było powodem oburzenia rzesz odbiorców i krytyków. Lucyfer z wiersza Micińskiego łączy w sobie wiele sprzeczności: jest zarazem światłem (nazywa siebie: „komet królem”, „otchłanią tęcz”, „płomieniem bożym”) i ciemnością (grobowiec, mogiła).

Bywa taki, jakim ludzie zwykli go wiedzieć – silny, niszczycielski, zły i potężny. To jednak tylko jedno z jego obliczy. Lucyferowi brak sił, by być takim przez cały czas, podobnie jak człowiek ulega chwilom słabości, staje się wtedy delikatny, wrażliwy, kruchy, niemal bezbronny:

(…) ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy/ iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy./ (…) mogił swych kryję trupiość i ohydę (…).

Sam nie potrafi określić, jaki jest naprawdę, ale

Polecamy również:

  • Lucifer (W mroku gwiazd) - treść wiersza

    Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,lecący z jękiem w dal — jak głuchy dzwon północy —ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzyiskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.Ja komet król — a duch się we mnie wichrzyjak pył pustyni w zwiewną piramidę... Więcej »

Komentarze (0)
4 + 1 =