Blaszany bębenek - streszczenie

Oskar, pacjent szpitala dla nerwowo chorych, w wieku trzydziestu lat opisuje swoją historię, zaczynając od dziejów swoich przodków na początku XX wieku. Wspomina między innymi babkę Annę Brońską i dziadka podpalacza, pochodzących z Kaszub. Dziadek Jan, ścigany przez policję, znalazł schronienie u Anny, która potem została jego żoną. Dziadkowie przenieśli się do Gdańska, gdzie urodziła się matka Oskara, Agnieszka, obecnie żona Matzeratha. Wywód bywa przerywany pojawieniem się u Oskara gości, Kleppa i Vittalara, przyjaciół chorego.

Przełomowym wydarzeniem w życiu przedwcześnie dojrzałego Oskara były trzecie urodziny. Od tego dnia chłopiec przestał rosnąć. Była to jego celowa decyzja i rozmyślne działania. Stało się to za sprawą upadku ze schodów prowadzących do piwnicy. Tego dnia otrzymał też najważniejszy w swoim życiu prezent – blaszany bębenek. Od tej pory nie rozstaje się z instrumentem ani na chwilę, a na wszelkie próby odebrania mu go reaguje potwornym krzykiem, zdolnym rozbijać szkło. Za pomocą wysokich tonów udaje mu się nawet zniszczyć szyby w oknach Teatru Miejskiego.

Przygoda Oskara ze szkołą kończy się po pierwszym dniu, kiedy zdenerwowany rozbija okna i okulary nauczycielki. Czytać uczy się sam, studiując dzieła Goethego i Rasputina.

Podczas wizyty w cyrku poznaje karła Bebrę. Nowy przyjaciel przekonuje go, że tacy jak oni muszą rządzić światem, być na scenie, w centrum albo świat zepchnie ich na margines i uczyni swoją zabawką. Oscar wykorzystuje swoje umiejętności do kuszenia przechodniów – kiedy widzi, że ktoś pożądliwie przygląda się jakiemuś przedmiotowi na wystawie sklepowej, rozbija szybę, by umożliwić mu zabranie upragnionej rzeczy. Dla chłopca to świetna zabawa. Któregoś razu pozwala w ten sposób zabrać swojemu wujowi Janowi (prawdopodobnie biologicznemu ojcu, romansującemu z jego matką) kolię dla matki.

Jan, kuzyn i kochanek Agnieszki, jest nacjonalistą. Matzerath – nazistą. Chłopiec chodzi czasami na spotkania partii i ukryty w mównicy uderza w swój bębenek, nadając rytm partyjnym muzykom. Pod nieobecność matki Oskarem opiekuje się najczęściej Żyd Marcus, właściciel sklepu z bębenkami. Matka często chodzi do kościoła. Kiedy się spowiada, chłopiec z uwagą obserwuje kościelne rzeźby. Któregoś razu Oskar wkłada w ręce małego Jezuska bębenek, jest zawiedziony brakiem reakcji. Do reszty rozwiewa to jego i tak wątłą wiarę.

Matka Oskara, cierpiąca na febrę i zatrucie rybami, umiera jeszcze przed wybuchem wojny. Chłopiec znów spotyka karła i przekonuje się, że ten wstąpił do partii. Bebra przestaje mu imponować, o wiele ciekawszym kompanem wydaje mu się Herbert i jego siostra Maria, którą jest zauroczony.

Do Gdańska wkracza armia niemiecka. Sklep Marcusa zostaje zniszczony, a on sam popełnia samobójstwo. Oskara martwi przede wszystkim to, że nie będzie miał skąd wziąć nowego bębenka. Udaje się na pocztę, gdzie pracuje Jan w nadziei, że uda mu się naprawić stary instrument. Ma pecha, trafia na miejsce chwilę przed atakiem Niemców. Zostaje ranny, a jego wujek ginie rozstrzelany przez nieprzyjaciela.

Maria rodzi syna Oskara, ale żyje w związku z jego ojcem, który jest przekonany, że dziewczyna spodziewa się jego dziecka. Bohater spotyka się z Bebrą, przy tej okazji poznaje też jego przyjaciółkę somnambuliczkę Roswitę. Dołącza do nich i wraz z frontowym teatrem rusza na występy do Francji. Gra na bębenku i kruszy szkło strasznym piskiem, by zabawić publikę. Podczas niemieckiego ataku na Normandię ginie Roswita. Kiedy Oskar wraca do Gdańska, jego syn, Kurt, który nigdy nie żywił do niego szczególnie ciepłych uczuć, obchodzi

Polecamy również:

Komentarze (0)
Wynik działania 2 + 4 =
  • Najnowsze
  • Losowe
Ostatnio komentowane
Ani słowa o czworościanie którego krawędzie, powierzchnie i objętość - są wyrażon...
• 2024-03-04 21:58:56
takie łątwe
• 2024-03-04 15:46:48
"Mianem libertarianizmu zwykło się nazywać najbardziej radykalny nurt liberalizmu." No...
• 2024-03-01 10:11:23
Super i MEGA pomocne!
• 2024-02-28 10:18:34
joł joł jowisz najwiekszy olbrzym gazowy 5 od słonca na pewno nie przeoczysz choć mooj...
• 2024-02-27 14:59:44