Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Malarstwo barokowe w Polsce - cechy i przykłady

Ostatnio komentowane
Całkiem przydatne! ...
Anna Maria-Wesołowska • 2020-01-25 16:25:01
Rodzina (na szczęście) nie jest przystankiem lecz pierwszą naturalną grupą społeczn...
Władysław • 2020-01-25 07:50:20
W ostatnich latach na naszym rynku prasowym pojawiło się wiele kolorowych, pięknie wyda...
Władysław • 2020-01-25 07:46:55
Władek nie pij więcej...
ja pierdziut • 2020-01-28 21:10:36
SĄD SĄDEM A ,,SPRAWIEDLIWOŚĆ" TO ZUPEŁNIE INNA SPRAWA CHOĆ WIELU POCZCIWOTOM ZALEŻY...
LESZEK • 2020-01-24 09:05:27
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA
Portret trumienny Stanisława Woyszy
Portret trumienny Stanisława Woyszy

Na gruncie polskim malarstwo rozwijało się najintensywniej w okresie dojrzałego baroku, a więc głównie w drugiej połowie XVII wieku. Ogromną popularnością cieszyły się wtedy gatunki narodowe, występujące jedynie na ziemiach polskich, w postaci portretu sarmackiego oraz portretu trumiennego, który wykonywany był zazwyczaj na blaszanej tabliczce o formie odpowiadającej przekrojowi trumny.

Oprócz nich królowała – oczywiście – tematyka religijna, ujmowana najczęściej w duchu kontrreformacyjnego moralizatorstwa, któremu służył niezwykle popularny na ziemiach polskich motyw dance macabre. Co ciekawe – w dzieła o tematyce sakralnej wpisywano dosyć często portrety ich fundatorów, co wiązało się wkroczeniem w świat artystycznego mecenatu magnaterii i bogatej szlachty na początku wieku XVIII.

Michael Willman, Krajobraz ze świętym Janem
Michael Willman, Krajobraz ze świętym Janem z 1656 roku


Wielkim mecenasem malarstwa stały się wówczas – obok kościołów – również dwory królewskie, co zapoczątkowało bardzo silny w polskiej sztuce nurt historyczny. Za jego prekursora uznaje się zwykle Tomasza Dolabellę zatrudnianego przez wiele lat na dworze Wazów, z którego nazwiskiem najsilniej kojarzy się dzieło „Zygmunt III pod Smoleńskiem”. Kontynuatorem tego prądu stał się Jerzy Eleuter Szymonowicz-Sie

Polecamy również:

Komentarze (0)
4 + 4 =