Rodzaje i typy rodzin (rodzina nuklearna, wielopokoleniowa)

W ciągu XX wieku nastąpiły duże zmiany w modelu rodziny, powstają ich nowe rodzaje, zaś zanikają stare. Współcześnie w społeczeństwie dominuje model rodziny nuklearnej, natomiast jeszcze do niedawna powszechnie spotykanym modelem rodziny była rodzina wielopokoleniowa. Rodzina wielopokoleniowa oraz nuklearna to najważniejsze rodzaje rodziny, dlatego warto je omówić szerzej. Natomiast pozostałe rodzaje rodzin podzielić możemy biorąc pod uwagę określone kryteria:

1. Ze względu na typ małżeństwa:
- rodziny monogamiczne – jeden mąż i jedna żona;
- rodziny poligamiczne – jeden mąż, wiele żon;
- poliandria – odmiana rodziny poligamicznej, którą tworzy jedna żona i kilku mężów.

2. Ze względu na funkcje męża i żony:
- rodzina patriarchalna – mąż i ojciec pełni dominującą rolę w rodzinie;
- rodzina matriarchalna – uprzywilejowaną rolę odgrywa kobieta:
- rodzina partnerska – współdecydowanie i współodpowiedzialność obojga rodziców, elastyczność ról społecznych.

3. Ze względu na pochodzenie:
- rodziny endogamiczne – oboje małżonków pochodzi z jednej grupy społecznej, np. z rodziny królewskie;
- rodziny egzogamiczne – małżonkowie pochodzą z różnych zbiorowisk lub grup.

4. Ze względu na sposób dziedz

Komentarze (2)
Wynik działania 5 + 3 =
ja pierdziut
2020-01-28 21:10:36
Władek nie pij więcej...
Władysław
2020-01-25 07:42:34
Zhańbiony Mężczyzna Autor: Władysław Pitak Młodzi mężczyźni nie spieszą się dziś do zakładania rodziny nie tylko z powodu braku mieszkań, braku pracy, niskich zarobków i mglistej przyszłości, ale także dzięki ubranym w skóry baranków liderom politycznym, byłym agentom - synom marnotrawnym i szukającym sensacji dziennikarzy. Sam byłem kilka razy świadkiem jak to dyżurni dziennikarze radiowi, telewizyjni i prasowi co kilka minut wydzwaniali do policji, pogotowia ratunkowego, straży pożarnej i zakładów pogrzebowych w poszukiwaniu sensacyjnych informacji. Kiedyś zapraszając dziennikarza telewizyjnego na interesujące spotkanie ze znanym artystą otrzymałem odpowiedź, że nie przyjedzie,bo takiego materiału telewizja nie kupi. Dzisiaj dobrze sprzedają się tylko informacje o śmiertelnych wypadkach, aferzystach, i skorumpowanych politykach. Zdarza się, że dla zwiększenia poczytności i oglądalności ubarwia się je dodatkowymi okolicznościami, które albo nie miały miejsca, albo nie zostały udowodnione. Bo cóż byłaby warta wiadomość, że jakiś tam 24 - letni Albin Z., rzucił po kilku miesiącach pracę, gdyż mu się nie podobała, a kiedy w domu nie było co do garnka włożyć, to zaczął pić. Dziennikarz dobarwia więc sytuację takimi szczegółami, że ten Albin Z. kazał żonie być uliczną prostytutką, a kiedy ta sprzeciwiała się, to zaczął ja morzyć głodem, a następnie bić. Ponieważ tego też było za mało, dziennikarz dodaje, że potem wziął do ręki nóż i zagroził,że jeżeli "nie wystawi d...py, nie zobaczy swoich dzieci..." Dziennikarskie opisy przemocy w rodzinie, adresowane do kobiet i dzieci zamieniają się w akcje przeciw samej rodzinie. Artykuły przedstawiające pobite kobiety i posiniaczone dzieci straszą kobiety mężczyzną i małżeństwem. Mężczyzna jest często przedstawiany jajko alkoholik znęcający się nad żoną, prymitywny zwyrodnialec gwałcący ją i wykorzystujący seksualnie własne dzieci. Sprzeciwiają się temu oficjalne raporty dot. sytuacji polskich rodzin. Według pełnomocnika rządu ds. rodziny, opisywanie ciężkich patologii może prowadzić nie tylko do znieczulenia na rzeczywiste zagrożenia, ale także podsuwać wredne pomysły, które gdyby o patologiach nie mówiono i pokazywano publicznie i przesadnie, nie przyszłyby ludziom do głowy. Są dziennikarze (także dziennikarki), którzy specjalizują się opisach mężczyzn z tzw. elit finansowych i politycznych. Według nich, nadmiar obowiązków powoduje zaniedbanie rodziny i małżeństwa. Dotyczy to ministrów, premierów, posłów i senatorów, którzy będąc w domu tylko gośćmi, wygaszają w sobie potrzeby seksualne lub załatwiają je niekoniecznie z własną żoną. Opuszczone i osamotnione na co dzień żony, uczestniczą tylko kilka razy w roku tylko "od święta" w ich spotkaniach, lunchach, bankietach, gdzie zresztą wszystko także odbywa się z ustawicznym spoglądaniem na zegarek. O politykach, zwłaszcza o tych z prowincji pisze się, że rzadko wracają do domów, bo do niego daleko, więc siedzą w hotelach i korzystają z prostych form relaksu: pijaństwa i przygód seksualnych. Władysław Pitak - psychoterapeuta rodzinny
Ostatnio komentowane
Thx
filip • 2020-09-25 16:57:45
to dla matematyków, ale powinno być "na co dzień"...
ink • 2020-09-25 08:02:26
Hihi
Ewa • 2020-09-24 19:31:23
.
babeczek • 2020-09-24 14:02:56
nie wiem
linia brzegowa(półwyspy, wyspy, morza i oceany) • 2020-09-23 16:23:59