Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Stanisław Barańczak,Uciekinier z utopii. O poezji Zbigniewa Herberta – streszczenie - strona 4

Ostatnio komentowane
Rodzina (na szczęście) nie jest przystankiem lecz pierwszą naturalną grupą społeczn...
Władysław • 2020-01-25 07:50:20
W ostatnich latach na naszym rynku prasowym pojawiło się wiele kolorowych, pięknie wyda...
Władysław • 2020-01-25 07:46:55
Zhańbiony Mężczyzna Autor: Władysław Pitak Młodzi mężczyźni nie spieszą się d...
Władysław • 2020-01-25 07:42:34
Jak mnie znajdą to mnie zabijom przyjadom na swoich rowerkach kradzionych ze złomu i aut...
Janusz korwin darwin • 2020-01-24 12:36:12
SĄD SĄDEM A ,,SPRAWIEDLIWOŚĆ" TO ZUPEŁNIE INNA SPRAWA CHOĆ WIELU POCZCIWOTOM ZALEŻY...
LESZEK • 2020-01-24 09:05:27
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

podkreślić odwieczną konfrontację, odbywająca u Herberta na różnych gruntach i poziomach pojęć.

Demaskacje

Szczególną uwagę poświęca Barańczak opozycji „dziedzictwa” i „wydziedziczenia” funkcjonującej w poetyckiej wyobraźni poety. Objawia się ona zarówno na poziomie symboliki pojawiających się w wierszach słów-kluczy, jak i w kategoriach estetycznych i etycznych. W perspektywie tej opozycji Herbert kształtuje także swoich bohaterów. W zawieszeniu między tymi dwoma kategoriami umieszczony zostaje wewnętrzny autor tej poezji. Człowiek pozbawiony wartości, wygnany, a przy tym świadomy utraty swojego dziedzictwa. Demaskacja tych dwóch pojęć i kategorii może odbywać na dwa różne sposoby – za pomocą metafory lub poprzez odpowiednie odczytanie ironii.

Ironie

Barańczak podkreśla, że ironia stanowi niemal wizytówkę poezji Zbigniewa Herberta, a nawet metodę poetycką. Ironia ta objawia się w kilku funkcjach i postaciach w zależności od wybranego typu liryki: bezpośredniej, maski lub roli.

Imponderabilia

Ponownie porusza autor temat ironii u Herberta i stwierdza ,że zidentyfikowanie jej jest warunkiem dotarcia do pełnego sensu większości utworów poety. Wymienia funkcję jakie spełnia ona w tej poezji i jakie są jej granice.

W końcowej refleksji Stanisław Barańczak przywołuje najsłynniejszy cykl wierzy Herberta o Panu Cogito stawiając go jako symbol jego poezji i punkt wyjścia do interpretacji i zrozumienia herbertowskiego moralizmu.

Polecamy również:

Komentarze (0)
5 + 1 =