Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Tajemniczy ogród - streszczenie - strona 4

Ostatnio komentowane
dam to studento na poprawie to sie zesrajo
Tomek S. • 2020-02-16 19:12:29
goła baba
XD • 2020-02-16 10:15:34
Opamiętaj się, człowieku.
Mędrzec z Zachodu • 2020-02-16 21:27:21
smutne
m • 2020-02-14 22:58:19
co te ruskie wymyslaja ,Chruszczow siedzial 3 mce w AMERYCE i prosil o pomoc,bo juz caly r...
ala • 2020-02-13 22:41:05
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

odkrycie w tajemnicy. Chce pielęgnować ogród samodzielnie i przywrócić mu dawny wygląd. Dziewczynka pisze list do brata Marty, a ten obiecuje stawić się na spotkanie.

Dick okazuje się sympatycznym i przyjacielskim towarzyszem. Chłopiec przynosi Mary obiecane nasiona kwiatów i narzędzia ogrodnicze. Pokazuje też dziewczynce swoich zwierzęcych przyjaciół – oswojonego kruka i lisa. Mary wyjawia Dickowi swój sekret. Ten obiecuje dochować tajemnicy, ofiarowuje także swoją pomoc w pielęgnacji ogrodu.

Wkrótce Mary zapoznaje się z opiekunem. Pan Craven robi na niej wrażenie schorowanego, ale dość sympatycznego człowieka. Wuj obiecuje opiekować się małą krewną. Mary prosi go o „kawałek ziemi” do zagospodarowania i uzyskuje zgodę.

Kolejnej nocy Mary budzi się słysząc wyraźny szloch. Tym razem nocna wyprawa bohaterki kończy się sukcesem. Mary odkrywa, że to schorowany chłopiec leżący w jednym z oddalonych pokoi płacze Chory jest zaskoczony wizytą, a Mary odkryciem, że chłopiec jest jej kuzynem – synem pana Cravena. Mały Colin wyjawia, że choruje od wczesnego dzieciństwa, a lekarze wróżą mu krótkie życie i kalectwo odziedziczone po ojcu (garb). Dziewczynka zapowiada ponowną wizytę, obiecując

Polecamy również:

Komentarze (3)
2 + 4 =
Komentarze
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee • 2019-12-02 16:10:14
DEJ POTEJto
gggggg • 2019-12-02 16:09:47
Skomentuj tekst
Michał • 2018-05-27 19:14:57
Fajne