Geneza
Wielebny Charles Lutwidge Dodgson w inteligenckich kołach XIX-wiecznej Anglii znany był głównie z licznych prac naukowych w dziedzinie matematyki, logiki i kryptografii, jak również z sympatii do małych dziewczynek, dla których urządzał wystawne kinderbale i pierwsze z artystycznych sesji zdjęciowych, jakie znane są historii fotografii. Owa sympatia doprowadziła w latach 60-tych do zaprzyjaźnienia się z domem państwa Liddell i rejsu po Tamizie, jaki pastor odbył w towarzystwie ich córeczek (Lorine, Alice i Edith) oraz wielebnego Robinsona Duckwortha 4 lipca 1862 roku. W trakcie wycieczki Dogson opowiedział małym podopiecznym bajkę o dziewczynce trafiającej do zaczarowanego świata, która tak spodobała się dziesięcioletniej Alice, iż poprosiła o jej spisanie.
Pierwsza wersja powieści powstała prawdopodobnie niedługo potem, krążyła bowiem wśród znajomych autora już wiosną 1863 roku, znajdując coraz szersze grono zwolenników, później została jednak poprawiona i znacząco rozbudowana, dopiero w takim kształcie trafiając do wydawcy. Pierwsza edycja, ilustrowana przez Johna Tenniela, pojawiła się na brytyjskim rynku wydawniczym 4 lipca 1865 roku, podpisana pseudonimem Lewis Carroll, którego pastor używał w przypadku wszystkich publikacji beletrystycznych, stawiając prawdziwe nazwisko jedynie przy rozprawach naukowych.
Czas i miejsce akcji
Czas i miejsce akcji dzielą się w powieści na dwie płaszczyzny – akcja realna toczy się na angielskiej prowincji początku lat 60-tych XIX wieku, gdzie tytułowa bohaterka spędza letnie popołudnie w towarzystwie swojej siostry. Drugą płaszczyznę wyznacza wkroczenie w głąb Króliczej Nory, która prowadzi do Krainy Czarów przedstawionej jako rajski ogród pełen nierealnych stworzeń; czas traci tu swoje znaczenie i zdaje się pozbawiony swojej linearności, stąd też trudno określić jego ramy. Przygody Alicji okazują się wytworem krótkiej, trwającej zaledwie kilkadziesiąt minut drzemki.
Problematyka
Założeniem autora było wykreowanie bajkowego, odrealnionego świata, w którym prawa fizyki i logiki przestają mieć znaczenie tak jak często ma to miejsce w dziecięcych fantazjach lub snach. W takich okolicznościach zewnętrzne zależności ustępują miejsca postaciom, które u Carrolla oblekają się alegorycznymi ciałami zwierząt i groteskowych kreatur (jak choćby w przypadku karcianej pary królewskiej). Dzięki temu zabiegowi rysy bohaterów zyskują na ostrości i dosadności współgrając z dziecięcą naiwnością i prostotą, a unikając konwenansów świata dorosłych.
Pod maską groteskowej bajki przedstawia autor karykaturę swoich czasów, piętnując ich bufonadę i małostkowość, a gloryfikując dziecięcą mądrość uosobioną w rezolutnej dziewczynce - najlepszym mierniku rozsądku i asertywności.