Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.
ZAMKNIJ X

Rogaś z Doliny Roztoki - streszczenie - strona 2

Ostatnio komentowane
ciul
ciul • 2020-01-29 12:16:47
Całkiem przydatne! ...
Anna Maria-Wesołowska • 2020-01-25 16:25:01
Rodzina (na szczęście) nie jest przystankiem lecz pierwszą naturalną grupą społeczn...
Władysław • 2020-01-25 07:50:20
W ostatnich latach na naszym rynku prasowym pojawiło się wiele kolorowych, pięknie wyda...
Władysław • 2020-01-25 07:46:55
Władek nie pij więcej...
ja pierdziut • 2020-01-28 21:10:36
Autor:
Drukuj
Drukuj
Rozmiar
AAA

wyrastają pierwsze rogi, co staje się powodem do nadania mu miana Rogasia i nowych zmartwień, koziołek ćwiczy bowiem różki na wszystkim, co znajdzie się w pobliżu. Porywa m.in. kolorowy wianek przygotowany przez dziewczęta na otwarcie uroczystych obchodów Dnia Lasu, zaś wiosną atakuje kolorową spódnicę babci Kluszczyny, czym ostatecznie skłania gajowego do podjęcia decyzji o wywiezieniu go w głąb lasu. Rogaś jest już wtedy silnym, dobrze zbudowanym, czteroletnim kozłem, który doskonale radzi sobie w warunkach naturalnych, przez pewien czas odwiedza jednak gajówkę, z czasem dopiero zaprzestając swoich wizyt.

Pewnego dnia dzieci wyruszają z panią Kluskową na grzyby, jednak zajęte wypatrywaniem zdobyczy Rózia i Józia odłączają się od grupy i gubią w lesie. Po kilku godzinach spotykają Rogasia, który doprowadza je do dobrze znanego potoku i ratuje tym samym przed spędzeniem nocy w lesie. Później kozioł ukazuje się tylko raz stając na czele „defilady” przy okazji zwózki drewna z Roztoki, a następnie znika na długie miesiące. Ostatni raz pojawia się dziesięcioletniemu już Jaśkowi Pogwizdowi – wnukowi swojego wybawiciela – przyplątawszy się do koliby skleconej na czas wyrębu drzew. Chłopiec bierze go pierwotnie za złego rogacza z legendy opowiedzianej nocą przez dziadka, starsi mężczyźni jednak szybko rozpoznają w nim wychowanka Klusków, odnajdując na prawym boku białą łatkę wypaloną kiedyś przez jedno z dzieci gajowego. Później słuch o nim ginie, jednak kto wie – być może spotka go jeszcze kiedyś któryś z wytrwałych, młodych turystów Beskidu Sądeckiego.

Polecamy również:

Komentarze (5)
3 + 4 =
Komentarze
xd • 2019-03-14 17:53:15
xd
russia • 2019-03-14 17:52:48
gucci
tkjhhgjngh • 2017-02-26 17:28:04
cześć
POLACZK • 2017-02-05 13:21:12
SUPR
Sandi • 2015-02-06 16:36:57
błędy takie że cho