Św. Franciszek - ideał świętego

Informacje wstępne   

Święty Franciszek z Asyżu przyszedł na świat w 1181 r. Pochodził z bardzo bogatej rodziny - jego ojciec, Pietro Bernardone, był bogatym sukiennikiem i doskonale radzącym sobie kupcem. Matka - Pika z Pikardii – pomagała swemu mężowi w prowadzeniu interesów. W młodości św. Franciszek uczęszczał do szkoły przy kościele św. Jerzego.

Pierwsze lata życia upływały przyszłemu świętemu pod znakiem fascynacji rycerskim życiem. Marzył o dokonywaniu heroicznych czynów, wojnach i potyczkach. W 1202 r. wziął on udział w wojnie między Asyżem a Perugią. Niedługo później został uwięziony w Perugii, skąd wrócił do Asyżu dopiero w 1204, gdyż zapadł na ciężką chorobę.

Przełomowym momentem w życiu św. Franciszka z Asyżu był rok 1205, kiedy to w Spoleto przemówił do niego Bóg. Od tego czasu przyszły święty zaczął zmieniać swoje życie i podporządkowywać je służbie Stwórcy. Już w 1208 powstały zręby utworzonego przez niego zakonu franciszkanów. Kilka lat później stowarzyszenie było już bardzo mocno rozwinięte, powstały nawet odłamy dla kobiet i ludzi świeckich. Święty Franciszek z Asyżu zmarł w 1226 r., dostąpiwszy wcześniej wielkiej łaski – Bóg zesłał na niego stygmaty.

Św. Franciszek jako ideał świętego   

Żeby podążać za Chrystusem, trzeba zrezygnować z życia doczesnego

Kiedy syn Pietra Bernardonego usłyszał głos w Spoleto, wiedział, że jego doczesne życie ulegnie wielkiej zmianie. Mimo że świat stał przed nim otworem, a on mógł realizować się na każdej płaszczyźnie (zapewniał mu to wielki majątek ojca), postanowił wybrać życie ubogiego człowieka, który będzie niósł pomoc innym. By odbudować kościół w San Damiano, nie zawahał się wykorzystać majątku ojca. Później stanął za tę winę przed sądem, który nakazał oddać mu wykorzystane dobra. Wtedy przyszły święty ostatecznie odszedł od swojej rodziny, ogłaszając wszystkim, że jego nowym ojcem jest Bóg.

Nić porozumienia między Bogiem a świętym Franciszkiem z Asyżu

Życie świętego Franciszka uległo zmianie, gdy przemówił do niego Bóg. Jednak przez długi czas nie rozumiał on tego, czego oczekiwał od niego Stwórca. Kiedy Ojciec poprosił go o „odbudowę Kościoła”, przyszły święty zrozumiał, że chodzi o budynek i rzeczywiście poświęcił się temu zadaniu. Dopiero później odkrył, iż plany Boga są znacznie większe i zadaniem młodzieńca z Asyżu będzie wprowadzenie powiewu świeżości w życie religijne średniowiecza.

Bóg wielokrotnie utwierdzał świętego Franciszka w słuszności jego działań. Kiedy papież Innocenty III odmówił „biedaczynie z Asyżu” zatwierdzenia jego reguły, Stwórca zesłał nań symboliczny sen, który pomógł mu w zmianie zdania. Kulminacyjnym momentem i najwspanialszym dowodem życiowej misji świętego Franciszka były stygmaty, jakimi Bóg obdarzył go 17 września 1224 roku.

Święty musi dawać świadectwo całym swoim życiem

Doktryna świętego Franciszka z Asyżu była bardzo prosta. Odrzucał on dobra materialne, koncentrując się na pięknie świata. Uważał, że trzeba potrafić czerpać radość z życia, gdyż jest ono darem od Boga. Nie zaprzeczał on popularnej w średniowieczu ascezie, lecz nie twierdził także, iż jest to jedyna droga do Stwórcy. Szczególną miłością darzył przyrodę - akt wspaniałomyślności Ojca.

„Biedaczyna z Asyżu” poświęcił wiele sił na szerzenia Słowa Bożego. Udał się na pielgrzymkę do krajów arabskich, by nawracać żyjących tam ludzi. W Egipcie spotkał się z sułtanem Melek el-Kemelem, który był prześladowcą chrześcijan. Po rozmowie  z przyszłym świętym zaprzestał tego działania, a w dodatku wręczył mu list żelazny, upoważniający go do bezpiecznego podróżowania po rejonie zamieszkanym przez muzułmanów.

Święty Franciszek żył w ubóstwie, ale wszystko, czym dysponował, dostępne było także dla innych. Wielokrotnie zachęcał do pomagania biednym i dzielenia się jałmużną z potrzebującymi. Był człowiekiem nieznającym uczucia gniewu i stroniącym od przemocy.   

Podsumowanie   

Święty Franciszek z Asyżu był jednym z tych świętych średniowiecza, których kult narodził się wkrótce po ich odejściu z tego świata. W jego losach widać całkowite podporządkowanie się Bogu oraz wielką chęć dania ludziom szczęścia. Doskonale wpisywał się on w obraz idealnego świętego, gdyż czynił wszystko zgodnie z wolą Boga. Prowadził skromne życie, porzucił ideały młodości, gdy tylko usłyszał głos Stwórcy. Nie chciał Jego łaski tylko dla siebie, pragnął obdarzyć nią wszystkich ludzi.

Postać świętego z Asyżu jest odległa od średniowiecznych ascetów. Ci dążyli do Boga poprzez umartwienia i kontemplację, natomiast święty Franciszek stał się gorliwym „pracownikiem w służbie Bogu”, próbując zrobić wszystko, by pokazać ludziom wspaniałomyślność Stwórcy i otworzyć ich oczy na szczęście i radość, które można czerpać z życia, jeśli idzie się przez nie zgodnie z zasadami wiary.