Rzecz Czarnoleska

„Rzecz Czarnoleska” to wiersz programowy Tuwima z tomu o tym samym tytule, wydanego w 1929 roku. Poeta formułuje w nim klasyczną koncepcję literatury, nawiązującą do złotego okresu polskiej poezji, czyli do XVI wieku. Tekst ten jest więc dobrą ilustracją tak zwanego klasycyzmu Skamandrytów, czyli fascynacji estetyką i wartościami tradycyjnymi.

Poetycka ciągłość

Tytułowa „Rzecz Czarnoleska” to synonim poetyki, wartości i koncepcji świata kojarzącej się z twórczością Jana Kochanowskiego. W tekście Tuwima to zjawisko:

(…) przypływa, otacza,
Nawiedzonego niepokoi dziwem

Mamy zatem do czynienia ze spojrzeniem na poezję renesansu ze współczesnej perspektywy. Okazuje się, że w tym, jakże odległym czasowo pisarstwie kryje się siła wciąż atrakcyjna dla kolejnych pokoleń. Sztuka ta zadziwia współczesnego czytelnika i oddziałuje na jego wyobrażenia. Odnajdujemy tu zatem Mickiewiczowską koncepcję poezji jako „arki przymierza między dawnymi i młodszymi laty”. Podmiot rozumie sztukę jako wyraz ewolucji, w której to, co nowe łączy się z tym, co należy do przeszłości. Wyrazem szacunku dla tradycji jest w tekście retoryczna, rozbudowana składnia, daleka od awangardowych eksperymentów, tradycyjna wersyfikacja wiersza, a także stylizacja na archaiczny język Kochanowskiego:

Słowo się z wolna w brzmieniu przeistacza,
Staje się tem prawdziwem

Ład i harmonia

Tym, co urzeka poetę w twórczości dawnych mistrzów, jest nie tylko doskonała estetyka, ale również charakterystyczna dla klasycyzmu wizja świata, którą wyznaczają pojęcia takie, jak: „ład”, „konieczność”, „jedyność”. Są to aspekty szczególnie cenne w pędzącej naprzód nowoczesnej rzeczywistości. W czasach, kiedy człowiek utracił wszelkie pewniki i zdolność nazywania rzeczy, w dawnej poezji:

(…) bezmiar tworzywa
Sam się układa w swoją ostateczność
I woła, jak się nazywa

Tradycja oferuje zatem człowiekowi zakotwiczenie w świecie. Dostarcza mu jasnych, wyrazistych pojęć, za pomocą których może on uporządkować swoją przestrzeń i się w niej odnaleźć. Podobnie jest z poezją, która bez wielkich mistrzów przeszłości nie mogłaby powiedzieć o świecie nic sensownego.

Nowa definicja klasycyzmu

Ostatnia strofa wiersza stanowi kwintesencję tego, czym dla poety jest klasycyzm. Otóż, jego doniosła rola polega na rozjaśnieniu „głuchego nierozumu” i „ciemnego sensu człowieczego”. To metaforyczne określenia podkreślają, że klasycyzm jest opozycją w stosunku do tego, co „głuche” i „ciemne”, czyli ma on niejako otworzyć człowiekowi oczy i uszy. Tuwim nie traktuje zatem tradycyjnych zasad jako wyrazu ludzkiej naiwności, wręcz przeciwnie. Klasycyzm to taki nurt myślenia, filozofii i sztuki, który potrafi ze sprzecznych elementów świata zbudować nadrzędny, zachwycający ład. Na przekór ciemności dąży do osiągnięcia idealnej harmonii, dzięki czemu ludzki rozum zostaje „zbudzony i wyzwolony”.