Marek Piwowski, Rejs

Streszczenie

Między Warszawą a Płockiem odbywa się rejs statkiem wycieczkowym. Podróżuje nim pasażer na gapę, który przez kapitana zostaje wzięty za animatora, mającego zapewnić gościom rozrywkę kulturalną. Mężczyzna bez biletu ochoczo wciela się w tę rolę i rozpoczyna pracę kaowca. Zachęca pasażerów do różnorodnych aktywności kulturalnych, które organizuje na pokładzie. Szybko zyskuje ich przychylność i sympatię. Cała społeczność statku zaprzyjaźnia się, jednoczy, wszyscy są całkowicie zajęci zabawami pod przewodnictwem gapowicza. Pada pomysł by przygotować bal maskowy, na którym najważniejsza będzie ogłada kulturalna i tężyzna fizyczna. Wydarzenia na balu wymykają się spod kontroli załogi statku, a fałszywy animator cieszy się coraz większą kontrolą nad rozbawionym tłumem.

Geneza

Komedia Marka Piwowskiego to czarno-biała produkcja zrealizowana w 1970 roku. Razem z reżyserem scenariusz napisał Janusz Głowacki. Ich dzieło zasłynęło w historii polskiego kina jako film oparty na improwizacji.

Założenie

Film miał stanowić satyrę na polskie społeczeństwo po wydarzeniach marcowych w 1968 roku. Cenzura komunistyczna bardzo surowo potraktowała realizację. Aby zapobiec dystrybucji na wielkich ekranach przyznano mu najniższą kategorię artystyczną. Wyświetlano zatem Rejs w kinach studenckich, tam jednak bardzo szybko zyskał sympatię i popularność młodzieży.

Legenda

Współcześnie film Piwowskiego i Głowackiego uchodzi za kultowy. Powstał nawet oficjalny fan club Rejsu. Popularność zapewniła mu z pewnością zawarta tam krytyka zniewolenia, przedstawiona w świetle satyrycznym. Reżyser w mistrzowski sposób uzyskał także efekt spontaniczności i improwizacji wydarzeń rozgrywających się przed kamerą. Nie bez znaczenia pozostaje także aktorska obsada Rejsu (Stanisław Tym, Zdzisław Maklakiewicz czy Jan Himilsbach). Film został uznany za komedię paradokumentalną, a metodę jego konstrukcji nazwano „obserwacją zaimprowizowanych scenek”.  Popularność na lata zapewniły Rejsowi tonacja groteski,  dialogi w stylu surrealistycznym, wchłaniające nowomowę PRL-u i metaforyczność postaci.