Przystąpienie USA do II wojny światowej

Stany Zjednoczone Ameryki już od pierwszych dni września mniej lub bardziej oficjalnie wspierały  Aliantów i ich sprawę. Było to wynikiem wielu czynników, wśród których najważniejszymi były prawdopodobnie sentymenty pozostałe po poprzedniej wojnie światowej, jak  również szeroko zakrojona akcja propagandowa, prowadzona przez środowiska żydowskie i wrogie Niemcom, zniechęcająca ludność USA do III Rzeszy. Mimo to społeczeństwo amerykańskie było generalnie przeciwne przystąpieniu do wojny. Prezydent Franklin Delano Roosevelt miał przez to związane ręce.

Mimo braku formalnego udziału w wojnie, USA czynnie wspierały stronę  aliancką, głównie przez dostarczanie jej sprzętu i uzbrojenia drogą morską. Było to możliwe dzięki wprowadzeniu tzw. Lend Lease Act, umożliwiającego taką działalność. Doszło wtedy do nieoficjalnych starć amerykańskich okrętów z niemieckimi u – bootami. Oficjalne przystąpienie USA do wojny nastąpiło jednak po 7 grudnia 1941 i było związane z drugą stroną Stanów Zjednoczonych.

Wtedy to Cesarstwo Japońskie zaatakowało niespodziewanie bazę amerykańskiej floty w Pearl Harbor, rozpoczynając wojnę z tym krajem. Japonia od dawna szykowała się do wojny z USA, uważając ten kraj za głównego konkurenta w walce o Pacyfik. Do dzisiaj nie wiadomo, czy władze amerykańskie wiedziały o ataku, a jeżeli tak, to czy świadomie na niego pozwoliły, potrzebując pretekstu do wojny. Od tego czasu udział USA w walkach w Europie był tylko kwestią czasu. Wojnę Amerykanom wypowiedział zresztą Adolf Hitler, wypełniając porozumienia sojusznicze względem Japonii.

Zaangażowanie się USA w wojnę było drugim punktem zwrotnym 1941 roku. Stany wraz ze swoim przemysłem i bezpiecznym terytorium stały się bazą surowcową i źródłem rezerw ludzkich, które ostatecznie przeważyły w walce z państwami Osi.