Powojenna krytyka literacka

Powojenna krytyka w okresie stalinizmu rozwijała się w obrębie dwóch głównych modeli. Pierwszym z nich był model oficjalny, a więc bełkot nowomowy i ogólników, drugi z nich stanowił natomiast wzorzec krytyki operującej językiem fachowym, wręcz hermetycznym, który dość skutecznie opierał się zgubnym skutkom socrealizmu.

Najważniejszymi ośrodkami toczonych dyskusji były „Tygodnik Powszechny” Jerzego Turowicza, „Twórczość” redagowana przez Kazimierza Wykę, a następnie związana z obozem władzy „Kuźnica”. Najbardziej istotne spory tego okresu dotyczyły np. pisarstwa Josepha Conrada. Dyskusję te zapoczątkował Jan Kott w artykułach takich, jak „O laickim tragizmie (Conrad i Malraux)” czy „Historia miarą człowieka”. Inną ważną debatą była dyskusja o realizmie. Można tu wymienić np. słynny artykuł Wyki „Tragiczność, drwina, realizm”.

Tymczasem październikowa odwilż dała szansę zaistnienia „młodej krytyce”. Należy tu wymienić przede wszystkim krakowską szkołę krytyki pod wodzą profesora Kazimierza Wyki, z której wywodzili się Jan Błoński, Ludwik Flaszen i Andrzej Kijowski i Konstanty Puzyna.

To oni stali się głównymi kontestatorami socrealizmu, atakowali literaturę okresu stalinizmu i ogłaszali ich ideowe bankructwo. Można tu wymienić artykuły takie jak „O trudnym kunszcie womitowania” Ludwika Flaszena czy „Za pięć dwunasta” Jana Błońskiego. W tym nurcie była również utrzymana książka krytyczna Artura Sandauera („Poeci trzech pokoleń”). Ważniejsze szkice krytyczne Błońskiego to również tomy „Zmiana warty” czy „Odmarsz”. Flaszen z kolei zaczął się specjalizować w krytyce teatralnej („Cyrograf”, „Teatr skazany na magię”), podobnie jak Puzyna („Burzliwa pogoda”, „Syntezy za trzy grosze”). Andrzej Kijowski był natomiast autorem trafnych rozpoznań głównie w dziedzinie prozy („Różowe i czarne”, „Miniatury krytyczne”, „Sezon w Paryżu”, „Szósta dekada”).

Dla pokolenia „Współczesności” kluczowe znaczenia miała krytyka Jacka Łukasiewicza („Szczaciarze i bohaterowie”), Jerzego Kwiatkowskiego („Klucze do wyobraźni, „Wizja przeciw równaniu”) czy Kazimierza Wyki („Rzecz wyobraźni”). Ważnym krytykiem młodszego pokolenia, który zasłynął z komentowania pisarstwa Stanisława Lema jest Jerzy Jarzębski. Jest on również jednym z najważniejszych krytyków najnowszej prozy („W Polsce, czyli wszędzie. Szkice o polskiej prozie współczesnej”, „Apetyt na Przemianę. Notatki o prozie współczesnej”), podobnie jak Przemysław Czapliński. („Ślady przełomu”, „Ruchome marginesy”)

Należy również wspomnieć o takich krytykach, jak Krzysztof Uniłowski („Koloniści i koczownicy”), Maciej Urbanowski („Dezerterzy i żołnierze”) czy Dariusz Nowacki.