Obywatel w systemie totalitarnym i autorytarnym

Lata międzywojenne są okresem powstania dwóch nowych form ustroju państwa, będących niejako odpowiedzią na słabe i raczej nieudolne rządy parlamentarne w wielu młodych demokracjach ówczesnej Europy. Były to odpowiednio system totalitarny i autorytarny. W późniejszych latach, zwłaszcza zaś w okresie PRL-u, oba te systemy zrównywano ze sobą, uznając je za odmiany faszyzmu. Pomiędzy autorytaryzmem a totalitaryzmem istnieje jednak wiele różnić, wśród których jedną z wyraźniejszych jest stosunek władzy do obywatela.

Państwo totalitarne pokroju ZSRR czy III Rzeszy dążyło zawsze do maksymalnej ingerencji w życie swojego obywatela, ukształtowanie go na swoją modłę i dostosowanie do wzorca przyjętego za idealną „normę”. Pojedynczy człowiek był uważany w państwie totalitarnym za nic nieznaczącą komórkę większego organizmu państwowego – element, który powinien pracować dla wspólnego dobra i który w razie czego można bez problemu poświęcić. Aby osiągnąć tak głęboki stopień zaangażowania w życie państwowe i swoistego fanatyzmu systemy totalitarne budowały cały system propagandy, mający kształtować nowego obywatela od samego dzieciństwa. Czy celem ostatecznym miało być stworzenie „homo sovieticus”, czy też „czystego aryjczyka”, cel państwa totalitarnego pozostawał właściwie ten sam – utworzenie społeczeństwa ludzi ślepo posłusznych władzy i święcie wierzących w oficjalne ideały państwa. Wszelki opór był uważany za coś nie do zaakceptowania.

Inaczej sprawa wyglądała w systemach autorytarnych. Jak sama nazwa wskazuje, opierały się one na autorytecie i charyzmie konkretnego człowieka, przywódcy państwa. Aparat państwowy nie zmuszał obywatela do bezinteresownego poddawania się ideałom politycznym. Wręcz przeciwnie, opozycja wewnętrzna była tolerowana, dopóki nie stanowiła realnego zagrożenia dla władzy. Kluczowym elementem, jakiego wymagał ustrój autorytarny jest podporządkowanie się decyzjom wodza i niepodkopywanie jego autorytetu. Kwestie ideologiczne, nawet jeśli istniały, były zazwyczaj traktowane drugorzędnie. Innymi słowy, podstawową różnicą pomiędzy totalitaryzmem a autorytaryzmem było pozostawienie obywatelom możliwości wolnego myślenia i dokonywania wyboru, nawet jeżeli w stopniu mocno ograniczonym przez władzę. O ile systemy autorytarne również używały aparatu bezpieczeństwa i „policji politycznej” do tłumienia ewentualnych „nieprawomyślnych” wystąpień i spisków, nigdy jednak nie wymagały całkowitego zatracenia się w idei i kompletnego posłuszeństwa, jak miało to miejsce w totalitaryzmie.