Streszczenie

Granica możliwości

Geralt poznaje rycerza - Borcha Trzy Kawki. Jadą razem do zajazdu i tam rozmawiają o pracy wiedźmina. Przyznaje on, że za godziwą wypłatę może jechać na drugi koniec świata, by zabić potwora, ale nie zabija smoków. Dementuje też legendę - złote smoki, o których wiele się mówi, nie istnieją. Następnego dnia chcąc przejechać przez Hołopole spotykają zaporę - nie mogą przejść bez glejtu. Czeka tam też Jaskier, który opowiada im co się dzieje - w okolicy zauważono smoka, na którego podbój wyruszyła drużyna. Kiedy przyjeżdża czarodziej Dorregaray Geralt dowiaduje się, że jest tam również Yennefer i chce przekupić pilnującego, by go przepuścił. Trzy Kawki wyręcza go i dołączają do polujących na smoka. Między uczestnikami wyprawy zawiązują się frakcje. Wiedźmin pozostaje neutralny - jest tam tylko ze względu na czarodziejkę. Próbuje z nią porozmawiać, ale Yennefer jest wściekła - ostatnio widzieli się 4 lata wcześniej, kiedy Geralt odszedł bez słowa.

Następnego dnia wyruszają dalej. Kiedy idą lichym mostem spada lawina kamieni. Geralt i Yennefer przebiegają na drugą stronę, ale most zrywa się i wiedźmin zawisa na wbitym w drewno sztylecie, a czarodziejka trzyma się jego pleców. Ratuje ich rycerz Eick magiczną liną.

Kiedy Geralt planuje opuścić kompanię pojawia się smok. Wszyscy się dziwią, że jest złoty. Stwór przemawia do nich telepatycznie.

Jako pierwszy walczy z nim Eick, ale szybko zostaje pokonany i smok pozwala zabrać rannego. Yen prosi, by wiedźmin zabił smoka dla niej - jest jej potrzebny, bo opłacić operację odwrócenia bezpłodności. Król z orszakiem odchodzą. Rębacze, krasnoludy i Yennefer wiążą sprzeciwiających się zabiciu smoka - Geralta, Jaskra i Dorregaraya. Czarodziejka chce sama poradzić sobie ze smokiem, więc dołącza do spętanych.

Widząc jak smok rozprawia się z Rębaczami krasnoludy uciekają na drzewa. Pojmani dostrzegają, że stwór broni młodego smoka. Wiedźmin oswobadza nogi czarodziejki. Dzięki temu może ona czarami pomóc smokowi, gdy uderza na niego banda przybyła z wioski.

Smok przemienia się w Borha Trzy Kawki. Mówi, że kochankowie są sobie przeznaczeni, ale nie mogą być razem. Borh zamienia się w smoka i odlatuje.

Okruch lodu

Geralt i Yennefor przebywają w Aedd Gynvael. Wiedźmin pokonuje potwora za granicami miasta. Kiedy wraca, czarodziejka sprawdza czy nie ma żadnych ran. Kobieta wspomina swojego przyjaciela Istredda, o którego wiedźmin jest zazdrosny. W pokoju jest zrobiona magią pustułka. Geralt źle czuje się w mieście i chce z niego wyjechać.

Yennefer opowiada mu lokalną legendę o królowej, która rozsiewa okruchy lodu - jeśli komuś wpadnie w oko, nic go już nie ucieszy. Wiedźmin racjonalizuje - mówi, że to ładne opisanie zjawiska dzikiego gonu.

Kiedy budzi się czarodziejki nie ma. Idzie do starosty otrzymać zapłatę za zabicie potwora. Włodarz uświadamia go, że zawsze jak czarodziejka przyjeżdżała do miasta zostawała tam na dłużej. Geralt pyta gdzie mieszka czarodziej i idzie do niego zapytać o Yen, a ten zaprasza go do środka mimo nieobecności kobiety. Mówi wiedźminowi, że zaproponował czarodziejce stały związek i prosi, żeby mężczyzna się usunął z jej życia.

Yennefer wraca i tłumaczy, że obaj są dla niej ważni i nie potrafi wybrać. Czarodziejka i wiedźmin nie potrafią wyznać sobie miłości. Przykładają do swojej sytuacji legendę o okruchach lodu. Geralt jest przekonany, że jego mutacja nie pozwala mu kochać naprawdę. Yen jest innego zdania. Tworzy drugą pustułkę.

Wiedźmin idzie do Istreda. Postanawiają zdecydować za czarodziejkę - umawiają się na pojedynek.

W karczmie odnajduje go starosta. Chce go przekonać, żeby nie walczył z czarodziejem, ale Wiedźmin nie przejmuje się nim, wychodzi. Kiedy wychodzi zostaje zaatakowany w uliczce. Nie walczy, specjalnie nie ma ze sobą broni - chce umrzeć. Złoczyńcy uciekają widząc znak wiedźmiński.

Następnego dnia o świcie idzie na pojedynek. Istred mówi, że Yen wysłała mu wiadomość z informacją, że odchodzi. Geralt słysząc to stwierdza, że nie będzie walczył z czarodziejem i odchodzi wiedząc, że w pokoju czeka na niego pustułka z podobną wiadomością.

Wieczny ogień

Geralt spotyka Jaskra, gdy była kochanka rzuca w niego z balkonu słoikami i jego rzeczami. Idą do karczmy. Tam spotykają znajomego barda - niziołka, Dainty'ego. Rozmawiają z nim, po czym do sali wpada identyczny niziołek krzycząc, że tamten jest oszustem. Wiedźmin szybko orientuje się w sytuacji i związuje fałszywego Dainty'ego srebrnym łańcuchem. Oszust jest dopplerem - może przybrać kształt każdego napotkanego stworzenia.

Doppler od 3 dni robił interesy w imieniu Dainty'ego. Oberżysta prosi, by stwór przybrał jakąś formę, by nie przestraszył kogoś, kto przez przypadek do nich wejdzie, więc wraca do poprzedniej postaci. Oryginalny niziołek jest wściekły słysząc jakich transakcji dokonał doppler. Kiedy pojawia się urzędnik stworowi udaje się zbiec. Bankier mówi, że Dainty'ego musi zapłacić ogromny podatek.

Kiedy siedząc na mieście wiedźmin, bard i niziołek dyskutują co zrobić przychodzi do nich straż i ostrzega ich przed rozgłaszaniem wieści o dopplerze. Okazuje się, że transakcje dopplera przyniosły Dainty'emu ogromny zarobek. U bankiera niziołek dowiaduje się o wszystkich wydarzeniach i transakcjach ostatnich 3 dni.

Na targu poszukują dopplera. Kiedy Geraltowi udaje się go złapać, stwór się w niego zamienia i walczą. Doppler tłumaczy, że chce normalnego życia, którego nie może mieć pod swoją postacią. Dainty zamiast go wydać przedstawia jako swojego kuzyna, który będzie jego pełnomocnikiem w mieście.

Trochę poświęcenia

Wiedźmin jest tłumaczem między syreną a księciem, którzy są zakochani, ale nie mogą dojść do porozumienia, które ma się poświęcić i zmienić miejsce zamieszkania.

Jaskier jest poproszony o śpiewanie na biesiadzie zaręczynowej. Na początku nie chce się zgodzić, bo jest już zaproszony jeden bard, ale brak funduszy do niego przemawia. Drugą śpiewaczką okazuje się koleżanka Jaskra - Essy “Oczko”. 

Na ucztę przychodzi królewicz, opowiada o statku który zaginął przy połowie pereł i prosi o pomoc. Wiedźmin zgadza się zająć tym następnego dnia rano.

Kiedy Jaskier gra Geralt rozmawia z Essy. Całują się, ale dziewczyna nie ma ochoty na romans. Po powrocie Jaskier próbuje go przestrzec przed próbą awansów do dziewczyny, ale orientuje się, że jest już na to za późno.

Następnego dnia rano Geralt spotyka Essy na wybrzeżu. Rozmawiają o czekającym go zadaniu - nikt nie chce z nim wypłynąć do miejsca wypadku, wszyscy się boją. Natykają się na księcia, który wyrzuca wiedźminowi bezczynność. Dziewczyna wyraża wątpliwość, czy Geralt jest pozbawionym emocji zabójcą. Mężczyzna tłumaczy, że wszystkie wątpliwości rozwiązuje za niego koteks. Wpada na pomysł, że dojdzie do miejsca wypadku, gdy zostanie odkryte przez odpływ.

Następnego dnia wyruszają tam z Jaskrem. Bard zbiera muszle. Atakują ich morskie potwory. Wiedźmin walczy z nimi i każe uciekać przyjacielowi. Udaje się im uciec dzięki syrenie księcia.

Essy opatruje ich po powrocie. Kiedy Jaskier wychodzi dziewczyna przyznaje, że kocha Geralta od pierwszego spotkania, ale wie, że jego serce jest zajęte. Wiedźmin chciałby się w niej zakochać, ale wspomnienie Yennefer nie daje mu spokoju

Idą do księcia, opowiadają mu co się wydarzyło. Monarcha jest niazadowolony - nie zamierz płacicć wiedźminowi. Kiedy zamierzają wyjść przychodzi syrena - na własnych nogach. Poświęciła się dla księcia z miłości.

Wyjeżdżają z miasta we troje. Wiedźmin próbuje unikać bycia z dziewczyną sam na sam. Ostatniego wieczoru wyprawiają sobie ucztę, by się pożegnać, zanim się rozstaną.

Miecz przeznaczenia

Wiedźmin idąc z poselstwem do Brokilonu (lasu zamieszkałego przez driady) na granicy lasu widzi zamordowanych przez mieszkanki ludzi. Jedyny, który przeżył, jest ranny i okazuje się znajomym - rycerzem Freixenetem - prosi, żeby Geralt uratował księżniczkę. Pojawiają się driady. Wiedźmin tłumaczy po co przyszedł. Jedna z nich ma go zaprowadzić do królowej, pozostałe zająć się rannym. Idąc słyszą krzyk zaatakowanej, około 6 letniej dziewczynki - ratują ją. Wiedźmin domyśla się, że to może być poszukiwana księżniczka Ciri. Dziewczynka próbuje uciec, ale mężczyzna ją łapie. Idą razem. Dziewczynka przyjechała w okolice, by poznać przyszłego narzeczonego, ale uciekła - nie chce wychodzić za mąż. Driada jest przekonana, że jej królowa każe zatrzymać dziewczynkę w lesie, żeby zmienić ją w driadę. Niedaleko przed celem ich podróży driada wiąże Geraltowi oczy, by nie poznał drogi.

Na miejscu spotykają Freixeneta, który jest wściekły na Ciri. Mężczyźni znają się, bo Geralt zdjął z niego kiedyś urok. Rycerz uświadamia dziewczynkę, że jej towarzysz jest wiedźminem. Przychodzi królowa i potwierdza przypuszczenia Geralta, że dziewczynka musi zostać w lesie. Freixenet zostanie w lesie do wyleczenia i zostanie wypuszczony.

Wieczorem wiedźmin idzie do królowej, która czesze Ciri. Władczyni uprzedza poselstwo Geralta - wie, że król chce, by oddała mu fragment Brokilonu, ale nigdy się na to nie zgodzi. Dziewczynka mówi, że chce wracać z Geraltem, bo uważa, że on jest jej przeznaczeniem. Wiedźmin nie chce patrzeć, jak Ciri wypija eliksir wymazujący jej pamięć, zostaje na prośbę dziewczynki. Po wypiciu nic się z nią nie dzieje i na pytanie czego chce, odpowiada, że chce odejść z wiedźminem. Mężczyzna dziękuje królowej, że podała dziewczynce zwykłą wodę. Królowa uświadamia go, że to nie mistyfikacja, co sam może sprawdzić dopijając resztę. Kiedy Geralt to robi wpada w trans. Przypomina sobie Pawettę, która złożyła mu obietnicę oddania dziecka i jej matkę, królową Calante.

Budzi go Ciri z dala od królestwa. Wiedźmin rozumie już, że jest ona córką Pawetty i Dunego, jego dzieckiem-niespodzianką. Wychodzą z lasu. Spotykają ludzi, którzy rozglądają się po miejscu wypadku - twierdzą, że driady zaatakowały kupców. Geralt przeczuwa, że napad został spreparowany, niestety Ciri wypowiada jego wątpliwości na głos. Zostają zaatakowani - Ciri ucieka na drzewo, a Geralt walczy wspomagany przez driady. Pojawia się Myszowór. Przypomina wiedźminowi, że dziewczynka jest jego przeznaczeniem i ich losy splatają się kolejny raz. Mówi, że jeśli zdecydowałby się zabrać dziewczynkę on nie będzie oponował. Geralt rezygnuje ze swojego prawa i odjeżdża gdy dziewczynka śpi.

Coś więcej

Wiedźmin spotyka w okolicy przeklętego cmentarza kupca, którego wóz ugrzązł i choć powinien uciekać, nie chce zostawić dobytku. Prosi Geralta o pomoc - mówi, że da mu o cokolwiek poprosi. Wiedźmin zgadza się i prosi o to, co kupiec w domu ma, a czego się nie spodziewa. Mężczyzna wchodzi pod wóz, a wiedźmin walczy z pojawiającymi się potworami. Ratuje ich obu, ale jest ciężko ranny. Wracają pachołkowie kupca. Kiedy Geralt się przebudza jest na wozie - bierze lekarstwo, które powoduje wizje - wspomnienia.

Przypomina sobie, gdy podczas Beleteyn, święta majowego symbolizującego odrodzenie się natury, spotkał Yennefer. Rozmawiali o swoich naturach - czarodziejka dalej nie mogła się pogodzić ze swoją bezpłodnością. Wspominali spotkanie ze smokiem. Yen przypomniała, że są sobie przeznaczeni, ale nie mogą być razem, by się nie krzywdzić. Prosiła go, by pojechał do Cintry. Zostają razem do świtu.

Rana wygląda coraz gorzej. Wiedźmin znów bierze lek. Wspomina swój powrót do Cintry po sześciu latach od otrzymania obietnicy. Myszowór opowiada mu jak zginęli Pawetta i Duny. Królowa chce, by wiedźmin dopełnił przeznaczenia wybierając właściwe dziecko spośród 10 chłopców. Geralt mówi, że zrezygnuje ze swojego prawa, jeśli królowa poprosi. Calante rozumie, że wiedźmin rezygnuje, bo nie wierzy w przeznaczenie. Geralt odjeżdża, nie poznając dziecka.

Budzi się bez bólu. Czarodziejka, wezwana lekarka, podaje mu lekarstwo. Geralt pozpoznaje, że to jego matka, choć nigdy wcześniej jej nie widział - znał ją tylko z opowieści swojego opiekuna. Ma do niej pretensje, chce ją skonfrontować ze swoimi pytaniami, ale ona twierdzi, że nic to nie zmieni. Mówi, że to ona nadała mu imię, i magicznie go usypia.

Są coraz bliżej domu kupca. Wiedźmin dziwi się, że ślady niedawnej wojny z Nilfgaardem są tak mało widoczne. Kupiec opowiada o drugiej bitwie o Sodden. Na górze 22 czarodziejów walczyło, a 14 z nich poległo - na ich cześć ustawiono tam obelisk z wyrytymi nazwiskami zmarłych. Geralt obawia się o życie Yen. Idzie na górę sprawdzić, czy znajdzie tam jej nazwisko. Widzi śmierć pod postacią kobiety. Mówi, że cały czas się jej bał, chociaż szła zaraz za nim nigdy się nie obracał. Kupiec go budzi i uświadamia mu, że Yennefer żyje.

Kiedy z powrotem jadą Kupiec mówi wiedźminowi, że jego żona jest bezpłodna, więc niespodzianką w domu nie będzie dziecko, ale może mu oddać jednego ze swoich synów.

Wiedźmin przypomina sobie początek wojny, kiedy spotkał Jaskra, który namawia go, by uciekali jak najdalej, bo to jest wojna, po której nic już nie będzie takie samo. Geralt zamierza jechać do Cintry, ale kiedy dowiedział się, że miasta już nie ma i wszyscy nie żyją, wyjechał z Jaskrem na północ.

Przyjeżdżają do domu kupca. Żona przyznaje, że przygarnęła sierotkę, która straciła rodzinę podczas wojny. Kiedy dzieci wracają z pola dziewczynka widzi wiedźmina krzyczy jego imię i biegną do siebie - jest to Ciri.