Inni bohaterowie

Bohaterami „Kamieni na szaniec” Aleksandra Kamińskiego są głównie młodzi ludzie, zaliczani do Pokolenia Kolumbów, których wchodzili w dorosłe życie w czasie, kiedy wybuchła II wojna światowa. Musieli zmienić swoje plany i dzielnie stanąć w obronie kraju. Jeśli byli za młodzi na walkę zbrojną, zajmowali się akcjami propagandowymi. Nabierając doświadczenia, pięli się wyżej w hierarchii struktur Państwa Podziemnego, ostatecznie otrzymując do ręki karabin.

Obok Kolumbów w dziele Kamińskiego pojawiają się też inne postaci – nauczyciele i przewodnicy dojrzewającej generacji. Dla nich wojna również była kataklizmem, który obrócił w nicość ich plany i marzenia.

Należy pamiętać, iż osoby opisywane przez autora „Kamieni na szaniec” były postaciami autentycznymi, a fabuła powieści stanowi jedynie wycinek z ich życia.

Leszek Domański - „Zeus”

Był członkiem pierwszej wojennej Głównej Kwatery Harcerzy oraz zastępca Naczelnika Harcerzy. Pełnił rolę wodza Buków i pracował jako profesor geografii w gimnazjum i liceum im. Stefana Batorego. Ten zaledwie osiem lat starszy od swoich uczniów mężczyzna cieszył się ich wielkim szacunkiem i wierzył w ich olbrzymie możliwości. Pozwalał nawet, by zwracali się do niego na „ty” – wszak dużą ich część znał z harcerstwa.

Doskonały kontakt Zeusa z uczniami wynikał z wielu wspólnych pasji. Mężczyzna uwielbiał kino, wiele podróżował (dzielił się z uczniami wrażeniami).

Zeus był oddanym patriotą. W czasie rozmów z bohaterami wielokrotnie podkreślał konieczność dalszej edukacji, widząc w nich przyszłość narodu. Sam ubolewał nad ciężką sytuacją rodzin robotniczych, niskim stanem wiedzy w społeczeństwie (nakłady książek wynosiły jedynie ok. 3000 egzemplarzy). Wiedział jednak, iż na wszystko potrzeba czasu, a i dla siebie widział rolę w tym procesie – miał wychowywać młodych ludzi, by byli gotowi wziąć na swoje barki odpowiedzialność za przyszłość ojczyzny.

Dnia 8 września 1939 r. wydany został rozkaz pułkownika Romana Umiastowskiego, który nakazywał ewakuację wszystkich mężczyzn zdolnych do noszenia broni na wschód. To właśnie Zeus przewodził Bukom, chociaż ich sytuacja wydawała się „głupia i niezręczna”, gdyż „zdrowi i wysportowani chłopcy” znaleźli się wśród „milionowych rzesz uchodźców”. Wkrótce jednak, po krótkich naradach, Zeus podjął decyzję o powrocie do Warszawy. Później to on doradził bohaterom, by związali się z PLAN-em (była to organizacja w miarę wolna od indoktrynacji politycznej).

Pod koniec roku 1939 Zeus otrzymał rozkaz wyruszenia do Wilna, by nawiązać kontakty z tamtejszym harcerstwem. Wyruszył i słuch po nim zaginął. Dawni uczniowie często przychodzili do jego mieszkania, gdzie rozmawiali z czekającą matką.

Zeus zginął najprawdopodobniej na przełomie 1939 i 1940 w Mińsku, w radzieckim więzieniu.

Jan Wuttke - „Czarny Jaś”

Był maturzystą Batorego z 1939 r. Ten harcmistrz i podporucznik Wojska Polskiego poległ jako zastępca dowódcy kompanii batalionu „Zośka” w powstaniu warszawskim, ok. 19 września 1944 r.

Czarny Jaś był niezwykle oddany swoim towarzyszom. Z jego rozmów z Zeusem można wywnioskować, że interesował się podróżami. Gdy umierali Alek i Rudy, to on recytował „Testament mój” Juliusza Słowackiego łamiącym się głosem.

Feliks Pendelski  „Felek”

Był hufcowym hufca Centrum Warszawskich Grup Szturmowych, kapralem podchorążym oraz podharcmistrzem. W czasie akcji bojowych wykazywał się odwagą i lojalnością wobec kompanów.

Poległ dnia 6 czerwca 1943 r. w czasie powrotu z akcji mającej na celu uszkodzenie mostu w Czarnocinie. Do końca stawiał dzielny opór niemieckim żandarmom i gotów był nieść pomoc przyjaciołom, lecz kiedy został raniony i zobaczył wrogą ciężarówkę z posiłkami, skrył się w łanach zboża. Bojący się starcia Niemcy obrzucili go granatami. W stanie agonii zdołał jeszcze ranić jednego z żandarmów.

Andrzej Zawadowski - „Gruby”

Był maturzystą z 1939 r. i podharcmistrzem. W ten sposób scharakteryzował go Zośka:

(…) Grubas, pamiętasz, ten wychowanek Rudego, Zawadowski. Jakżeż ten chłopak stara się dorównać Rudemu. Co za fantastyczne poczucie odpowiedzialności wobec tych, co odeszli. Wiesz, Haniu, że ten jegomość pracuje nad sobą zupełnie tak samo jak Alek: co dzień ranna gimnastyka, zdumiewająca punktualność, systematyczność lepsza niż u Alka. I uczy się lepiej niż Alek. Rudemu jednak w nauce nie dorówna (…).

Gruby był dzielnym żołnierzem – należał do najodważniejszych. Odważny był także w rozmowach z nauczycielami, nie wahał się wygłaszać swojego zdania (często „sprzeczał się” z Zeusem). Zginął w czasie akcji czarnocińskiej, kilka chwil przed Felkiem.

Adam Borys - „Pług”

Był majorem, zastępcą dowódcy Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu oraz członkiem Rady Wychowawczej Szarych Szeregów.

Uważano go za wielkiego dżentelmena – był wychowankiem kanadyjskiej szkoły wojskowej. Ponoć nigdy nie słyszano, by na kogoś krzyczał. Potrafił docenić zasługi żołnierzy, czego dowiódł powierzając Zośce akcję odbicia więźniów z pociągu (był to akt wdzięczności za Akcję pod Arsenałem). Sam zgodził się być obserwatorem.

Adam Borys przeżył drugą wojnę światową. Zmarł 27 sierpnia 1986 r. w Witkowie.

Andrzej Romocki - „Morro”

Należał do młodszego pokolenia harcerzy, był o 3 lata młodszy od Buków. Zośka wiązał z nim jednak wielkie nadzieje, gdyż chłopak odznaczał się świetnym zmysłem organizacyjnym i doskonale radził sobie w zastępie. Jednak nie to najbardziej zdumiewało Zawadzkiego. Jego zdaniem Morro znacznie lepiej czuł pragnienia całego pokolenia i utożsamiał się z nim niż niektórzy spośród starych Buków.

Morro doczekał się stopni harcmistrza i kapitana. W czasie powstania warszawskiego był dowódcą kompanii „Zośka”. Zginął 15 września na Solcu.

Barbara Sapinska-Eytner

W czasie wybuchu wojny uczyła się w Gimnazjum i Liceum Haliny Gepner w Warszawie. Była szczupłą brunetką o delikatnej cerze. Szczególnie urzekała Alka, gdyż jak nikt inny potrafiła stworzyć atmosferę ciepła i zrozumienia. Dawidowski wiele czasu spędził na rozmowach z nią, czerpiąc z nich niesamowitą radość.

Bohaterka brała udział w akcjach Małego Sabotażu.

Henryk Ostrowski - „Heniek”

Był harcmistrzem i komendantem Grup Szturmowych hufca „Praga”. Został aresztowany 19 marca 1943 r. W jego domu znaleziono broń, amunicję i materiały propagandowe. Pomimo brutalnych tortur, nie wydał nikogo. Z zarekwirowanych notatek i dokumentów Niemcy wyczytali jednak nazwisko i adres Rudego.

Heńka uwolniono w czasie Akcji pod Arsenałem. Po powrocie do sił udał się on do Lublina, gdzie nadal pracował z harcerzami. Kiedy wojna dobiegła końca, wyruszył na emigrację do Australii. Zmarł 28 czerwca 1995 r.

Jerzy Zborowski - „Jeremi”

Był harcmistrzem i zastępcą dowódcy batalionu „Parasol”. W Akcji pod Arsenałem pełnił obowiązki kierowcy. Należał do cenionych i szanowanych żołnierzy. W dodatku doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż misja jego pokolenia nie kończy się jedynie na okresie wojny – wiedział, że ktoś będzie musiał nadać kształt wyzwolonemu państwu.

Nie było mu jednak dane doczekać końca wojny. Został zamordowany przez gestapo we wrześniu 1944 r. Okoliczności jego śmierci nadal pozostają nieznane, a ciała nigdy nie odnaleziono.

Józef Zawadzki

Był ojcem Tadeusza („Zośki”) i Hani, wybitnym chemikiem – rektorem Politechniki Warszawskiej.

Udało mu się przeżyć wojnę, w czasie której prowadził konspiracyjne zajęcia dla studentów. Zmarł 22 lutego 1951 r.

Hania Zawadzka

Siostra Tadeusza („Zośki”), starsza od niego o 2 lata. Także działała w konspiracji i stanowiła wierną powierniczkę brata. To właśnie z nią rozmawiał on na różnorodne tematy (miało to terapeutyczną funkcję po śmierci Alka i Rudego) i chodził na spacery.

Stefan Mirowski „Radlewicz”, „Bolek”

Był harcmistrzem, komendantem Okręgu Południe Chorągwi Warszawskiej, później został mianowany komendantem Chorągwi Warszawskiej. Należał również do grona twórców Zawiszy.

Kiedy był jeszcze komendantem wawerskiego Mokotowa, Zośka znajdował się pod jego dowództwem. Gdy sytuacja się odwróciła (akcja pod Celestynowem), Radlewicz nie buntował się, posłusznie wykonując nawet takie rozkazy jak pokazowe odbezpieczenie stena.

Stanisław Broniewski „Orsza”

Był harcmistrzem, naczelnikiem Szarych Szeregów, podporucznikiem AK, uczestnikiem powstania warszawskiego oraz jeńcem obozu w Bergen-Belsen. Udało mu się przeżyć II wojnę światową. Po jej zakończeniu powrócił do Polski i osiedlił się w Warszawie. Został ekonomistą, lecz do końca życia związany był z harcerstwem. Zmarł 30 grudnia 2000 r.

Jacek Tąbecki

Był maturzystą Batorego z 1941 r. i pierwszym przyjacielem Zośki. Był zdolnym i niezwykle odpornym na trudy młodzieńcem (ciężka sytuacja domowa nauczyła go radzić sobie z wszelkimi wyzwaniami). Bardzo lubił książki, sam podejmował próby pisarskie, co imponowało Zawadzkiemu. Pracował z Tadkiem w wytwórni marmolady, która została założona w domu Zawadzkich.

Któregoś jesiennego dnia, gdy wyszedł z imienin kolegi, dostrzegł niemieckie afisze. Zaczął je zdzierać – całkiem mechanicznie. Nie zauważył dwóch żandarmów. Przewieziono go na Pawiak, a potem wysłano do Oświęcimia. Zośka wielokrotnie obmyślał plan oswobodzenia przyjaciela, jednak na próżno.

Dlaczego Jacek Tąbecki nie stawiał oporu (było to bardzo głośno dyskutowane wśród jego towarzyszy)? Jak pisze sam narrator – w 1941 r. Warszawa jeszcze „nie dorosła” do odważnych aktów oporu.